31 maja 2013

Próbowanie czegoś nowego

Czasem mam ochotę na spróbowanie czegoś nowego - zbieram informacje, materiały, gdy wszystko jest już mniej więcej gotowe - czekam. Mijają dni. Czekam. Mijają tygodnie i miesiące. Nadal czekam. I gdzieś tak po roku - przychodzi właśnie ten dzień! Czas się zabierać za "nowości"!

Tak, dokładnie tak było ze scrapbookingiem - kilka miesięcy przed wykonaniem pierwszej pracy zaczęłam się zaopatrywać w różne dziwne wtedy jeszcze akcesoria i materiały. Wydaje mi się, że muszę odpowiednio do wszystkiego nastawić się psychicznie i, niestety, to trochę długo trwa.
Niemniej jednak, jak już sobie coś pomyślę, to wcześniej czy później nastąpi realizacja.


Dziś pierwsze próby realizacji mojego powziętego przed rokiem postanowienia, że będę robić świece. Muszę Wam powiedzieć, że zabawa jest rewelacyjne: po pierwsze - przygotować formy, czyli przeszukiwanie każdego pomieszczenia, każdego pudełka, składowiska starych zabawek i śmietnika nie wyłączając; po drugie - roztapianie stearyny, nadawanie jej odpowiedniego koloru, zapachu, kształtu - niezwykłe, nowe doświadczenia z materiałem, który nie do końca daje się amatorowi opanować; po trzecie - oczekiwanie - do końca nie wiadomo, jak wygląda nasze dzieło skrywane w formie i po czwarte - efekt końcowy - czasem zupełnie zaskakujący.

28 maja 2013

Odpowiedniki z papieru

No dobrze, coś tam wczoraj zapowiedziałam, więc aby nie trzymać Was dłużej w niepewności, zaprezentuję moje najnowsze dzieła. Dla niektórych pewnie żadna to atrakcja - exploding box jest dość powszechnie stosowaną formą kartki, ale u mnie, jak zapewne możecie zauważyć przeglądając bloga, występuje niezwykle rzadko. Ależ dlaczego?

A dlatego, że pewne formy stosowane w scrapbookingu kojarzą mi się z... jakby to ująć, odpowiednikiem chińszczyzny? Z czymś odpustowym, tandetnym (co prawda niektórym wszystkie scrapowe wytwory takie właśnie się wydają, ale nigdzie nie jest napisane, że ten rodzaj prac znajdzie szerokie grono odbiorców - wręcz przeciwnie - to grono bardzo wysublimowane). Cóż więc zatem uczyniłam?!


Zaczęło się od starej pary dziecięcych bucików, moich własnych w dodatku.

27 maja 2013

Ostatnie w tym sezonie

Pogoda skutecznie pokrzyżowała dziś moje plany. Miało być aktywnie, porządkowanie ogródka, w którym chwast już po pas sięga. Niestety, jeszcze sobie poszaleje. A ja spędziłam dzień na poszukiwaniach nowych pomysłów na kartki i zdradzę Wam w sekrecie, że poszukiwania były skuteczne. Ale o tym jutro lub pojutrze, bo szkoda ciężkiej pracy niweczyć marną jakością zdjęcia, poczekam na dobre światło.

A dziś kolejne kartki komunijne, coś mi się wydaje, że ostatnie w tym sezonie i co mnie bardzo cieszy - żadna nie zostaje ze mną do przyszłego sezonu. To całkiem niezła metoda na ocenę swoich postępów - zawsze po świętach lub innych okazjach, na które wykonuję kartki, chowam to, co się nie sprzedało do walizy i wyciągam dopiero po roku.

photo Komunia006c_zpsc847aad7.jpg

Ostatnio dopadłam dwie komunijne sprzed dwóch lat i gdy pokazałam je córce, to spytała z niedowierzaniem - "To na prawdę TY robiłaś? Jakieś takie... płaskie". Znaczy, postępy są! Zapraszam do oglądania:

25 maja 2013

"Jak się komuś nie podoba, to niech NIE KOMENTUJE"

Czyli kilka słów odnośnie reakcji na krytykę naszej twórczości. Myślę, że niejednemu po głowie chodzą pewne spostrzeżenia odnośnie pojawiających się pod wpisami komentarzy.

Prowadzenie bloga nie jest ani łatwe, ani lekkie, chociaż całkiem przyjemne. Oczywiście bloga interesującego, który jest chętnie odwiedzany. Prowadzenie bloga-bestsellera to, uwierzcie, nie lada wysiłek. Trzeba się nieźle napracować, aby być rozpoznawalnym w sieci. Całe nasze staranie się, praca nad tym, co dla nas ważne, przez jednych zostanie doceniona, przez innych ledwie zauważona, a jeszcze innym wyda się zupełnie niezrozumiała i całkiem dziwaczna. Niemniej jednak - decydując się na publikację czegokolwiek w sieci, uzewnętrzniamy się, a co za tym idzie - jesteśmy narażeni na ocenę nas i naszych działań. Tylko czy wszyscy jesteśmy na to ocenianie przygotowani? I co w ogóle z takiej oceny dla nas wynika? Posłużmy się przykładem.


Na jednym z naszych radzyńskich portali społeczno-kulturalnych pojawił się w wywiad z rodzimą blogerką. Jak zwykle pod takim artykułem pojawiły się opinie dotyczące wypowiedzi jak i samego bloga. Jedni pisali dobrze, inni nieco gorzej, to normalne. Natomiast nienormalne wg mnie są odpowiedzi na negatywne komentarze, które można krótko podsumować - "jak się komuś nie podoba, to niech NIE KOMENTUJE". O co chodzi? Czy niektórym nie marzy się aby powrót cenzury?

20 maja 2013

Księga gości - na bogato

Weekend upłynął pod znakiem grillowania i remontowania. Temperatury sprzyjają przebywaniu w plenerze, co myślę, cieszy każdego z Was.

A w pracowni ponownie albumowo - chociaż prezentowana praca to właściwie księga gości, przeznaczona na życzenia dla Młodej Pary. Bogato zdobiona kwiatową kompozycją. Wewnątrz 34 dość grube, postarzane karty.


Grafika z dłońmi zostanie w przyszłości zamieniona na zdjęcie młodych. Całość opakowana w solidne pudło, ozdobione subtelnie koronką.

16 maja 2013

Sezon komunijno-ślubny w pełni

Wciąż w klimatach delikatnych, rozbielonych, znaczy sezon komunijno-ślubny w pełni.

Do wykonania prac wykorzystuję głównie papiery z różnych kolekcji Galerii Papieru i muszę przyznać, że jestem nimi zachwycona! Idealnie współgrają ze stylem moich prac (przynajmniej takie jest moje zdanie).


Dziś kolejne kartki komunijne oraz jedna na jubileusz kapłaństwa, co było dla mnie szczególnym wyzwaniem. A już niebawem ponownie pojawią się albumy. Zapraszam do oglądania:

13 maja 2013

Pudełko na fotografie

Kolejny majowy weekend za nami. U mnie wyjątkowo intensywny i pełen wrażeń, obfitujący w spotkania z dawno nie widzianymi osobami.

Tymczasem w pracowni nadal towarzyszy mi biało-beżowa kolorystyka, a w niej przedostatni element kolekcji - pudełko na fotografie. Podobnie, jak poprzednie elementy ozdobione własnoręcznie wykonanymi kwiatami oraz przeszyciami maszynowymi.


Charakter dość uniwersalny - równie dobrze można w nim umieścić zdjęcia z uroczystości ślubnych, jak również z chrztu czy komunii.

11 maja 2013

Kolejne elementy kolekcji ślubnej

Witam Was w upalny sobotni poranek. Mam nadzieję, że pełną piersią korzystacie z pięknej pogody i aktywnie spędzacie czas na zajęciach, na które brakuje czasu w ciągu tygodnia. Ja póki co przesiaduję w pracowni, ale drzwi i okno otwarte na oścież, zatem pełno słońca i wiosennych zapachów - tuż za drzwiami kwitną stokrotki i bez również zaczyna rozchylać swoje pąki.

photo Podzi1190kowania001a_zps8d51225e.jpg

W takiej atmosferze powstają kolejne elementy kolekcji ślubnej (chociaż poszczególne propozycje mogą być wykorzystane również w innych okolicznościach - komunia, chrzest) - dziś prezentuję podziękowania dla rodziców w formie kartek w pudełku z okienkiem oraz winietki z nazwiskami gości do postawienia na stół.

6 maja 2013

W bladoróżowym nastroju

No i po długim weekendzie. Tak się złożyło, że w międzyczasie przypadał Międzynarodowy Dzień Scrapbookingu. Cóż można robić w taki dzień, jeśli nie kleić? U mnie nie było inaczej, czego dowody obejrzycie poniżej.

Prezentowane prace zdominowały wykonane własnoręcznie kwiaty - coś na kształt stokrotek tylko o innych środkach (jakoś mi ten żółty nie pasował do całości kompozycji). Przy kwiatkach zawsze jest nieco roboty, ale od pewnego już czasu staram się nie stosować w swoich pracach kwiatków gotowych. Zazwyczaj wycinam z pasującego papieru różne kształty i rozmiary kwiatków dziurkaczem albo wykrojnikiem i składam je warstwowo. Te poniżej wykonałam z kalki technicznej, która oprócz tego, że wygląda bardzo efektownie, ma również taką zaletę, że jest cienka i można ją ciąć złożoną kilkakrotnie, co znacznie skraca czas wykonania kwiatka.


Zrobiłam też kilka kwiatów z czerwonej kalki, ale poczekają na jakieś moje wewnętrzne ożywienie, bo nijak mi nie szło złożenie czegoś w intensywnych kolorach. Póki co jestem w nastroju bladoróżowym.

4 maja 2013

Na okoliczność zbliżającego się święta

Jak Wam upływa majówka? U mnie pogoda raczej nie zachwyca. Zatem głównie przesiaduję w pracowni i oglądam strużki ściekającego po szybie deszczu. A w międzyczasie powstają nowe prace.

Wszyscy doskonale wiecie, że w maju przypada jedno z niezwykłych świąt, a mianowicie dzień wszystkich mam. Toteż postanowiłam zrobić coś na tę okoliczność.


Pierwsze próby to kartki, które w zamyśle mają stanowić uzupełnienie prezentowanych nie tak dawno przepiśników - myślę, że taki zestaw to całkiem fajny upominek dla mamy kochającej kulinarne przygody.

3 maja 2013

Album na fotografie w stylu boho chic

Lubicie styl boho chic? Mnie zafascynował w zeszłym roku, czego wyrazem była zmiana w doborze mojej letniej garderoby.

Ale o ciuchach będzie może innym razem, dziś chcę Wam zaprezentować, jak wyżej wymieniony styl staram się przenieść na grunt mojej scrapowej rzeczywistości.


Kolejny album na fotografie - tym razem w intensywnych barwach, ozdobiony mnóstwem mieniących się kwiatów. Wielkość 21x23 cm, wewnątrz 22 czarne, gładkie karty z grubego (270g/mkw) brystolu.

27 kwietnia 2013

W taki dzień, jak dziś

Chyba każdy się ze mną zgodzi, że wiosenny czas jest najlepszy. Do wszystkiego - do odpoczynku i do pracy. W taki dzień, jak dziś, wszystko "robi się samo", nie trzeba zbyt wiele się wysilać i - jest.
Tak właśnie było z prezentowanym poniżej albumem - o ósmej ramo weszłam do pracowni i nie wiadomo kiedy, album był gotowy!

Wykorzystałam moje ulubione materiały - szare płótno, szary papier, koronki. Przeznaczenie jest uniwersalne - można wkleić zdjęcia ślubne, komunijne, dowolne. Świetnie nadaje się na prezent.


Oglądajcie, a ja znikam popracować trochę na działce dla odmiany.

25 kwietnia 2013

Nie lubię nie znaczy, że nie umiem

Osoby z mojego bliższego otoczenia widzą doskonale, że za czasem spędzanym w kuchni raczej nie przepadam. Gotować nie lubię, co nie znaczy, że nie umiem. Mam też dziwną skłonność do zbierania książek kucharskich i wycinków z gazet z przeróżnymi recepturami.

W moich zbiorach znajduje się między innymi ogromnej wielkości Encyklopedia Kuchni Włoskiej, strasznie opasła, choć niewielka Encyklopedia Sztuki Kulinarnej Narodów Rosji, szereg mniejszych lub większych publikacji dotyczących różnych dziedzin, poświęconych wegetariańskiemu stylowi odżywiania się, wydawnictw anarchistycznych nie wyłączając. Do tego trzy potężne segregatory z wycinkami! OMG! Jak teraz o tym piszę, to wydaje mi się to nieco osobliwe w przypadku osoby, która gotuje średnio raz na dwa tygodnie!

photo Przepi15B0nik005b_zps42f935d8.jpg

Co wynika z posiadania takiej kolekcji przepisów? A no na pewno nie to, że człowiek przestaje zadawać sobie egzystencjalne pytanie dnia codziennego "Co dziś na obiad?" W sytuacjach kryzysowych też się raczej nie sprawdza, bo, żeby znaleźć ten sprawdzony, który na pewno gdzieś tu był, trzeba się przez całe archiwum jednak przekopać. Zatem - postanowiłam założyć sobie osobisty przepiśnik, do którego trafią moje ulubione i sprawdzone przepisy. Jeden już w nim jest. Z czasem trafią następne, które w swoim czasie zostaną uzupełnione wykonanymi przeze mnie fotografiami.

22 kwietnia 2013

Pierwsze próby

Mam nadzieję, że mieliście udany weekend. U mnie pogoda była sprzyjająca różnym działaniom w plenerze, ale i tak spędziłam większość czasu w pracowni. Cóż mogło być ciekawszego od aktywności w plenerze? A postanowiłam wykonać pierwsze próby zdobienia tkanin, póki co, średnio udane.

Owocem tych prób są poniższe torby, dla wielbicielek stylu shabby chic - równie dobre jako torebka i jako dekoracja wnętrza - wszystkie trzy do wzięcia.

photo Torba004a_zps31753720.jpg

photo Torba004b_zps70023464.jpg

19 kwietnia 2013

Zawiesiłam się

Chyba się zawiesiłam. Kolejna seria prac bardzo zbliżona pod względem kolorystycznym i stylistycznym do poprzedniej. W sumie nic w tym dziwnego, gdyż charakter wytworów ślubnych, komunijnych czy też z przeznaczeniem na chrzest właśnie, jest prawie taki sam.

Dziś chciałam Wam przedstawić folderki na fotografie - forma przypominająca teczkę biurową, toteż przeznaczone są raczej na niewielką ilość zdjęć.


Dobra, nie rozpisuję się więcej, czekają mnie inne zajęcia, m.in. pierwsze spotkanie blogerów Radzynia i okolic, o którym zapewne w najbliższym czasie przeczytacie na blogu.

16 kwietnia 2013

Impuls do pracy

Znowu przepadłam na kilka dni, a tym razem za sprawą nie cierpiących zwłoki zajęć w obrębie mojej posiadłości. Właściwie nic szczególnie pilnego nie było do roboty, ale skoro już poczułam impuls do pracy, postanowiłam to wykorzystać, bo zazwyczaj ociągam się z takimi zajęciami niemiłosiernie długo.


W wolnych chwilach  zaglądałam oczywiście do pracowni, zatem co nieco mogę Wam dziś zaprezentować. A co to będzie?


A no, w związku z tym, że rozpoczyna się sezon ślubny, postanowiłam wykonać kilka prac nawiązujących do tego tematu. Światło dzienne ujrzały już kopertówki z życzeniami dla nowożeńców, dziś również coś związanego z obdarowywaniem Młodych dobrym słowem - księga pamiątkowa na wpisy gości. Przeglądana co jakiś czas z pewnością pozwoli na przywołanie miłych wspomnień i wyjątkowej atmosfery tego szczególnego dnia.

10 kwietnia 2013

Pudło na kapelusze - kurs

Tak, dziś będziemy się zajmować przedmiotem o dość znacznych gabarytach. Nawet jeśli nie posiadacie żadnego kapelusza w swojej kolekcji, z pewnością znajdziecie zastosowanie dla takiego pudła.

A zatem - zaczynamy!

Jak wykonać pudło na kapelusze? (kurs)
Wymiary pudła: wysokość - 20 cm, średnica - 35 cm.

Materiały i narzędzia:

photo 1-3_zpsa77439ef.jpg

- tektura modelarska 2mm - jeden arkusz 70x100;
- tektura modelarska 1mm - jeden arkusz 70x100;
- papier do oklejenia (można użyć szary papier na oklejenie całości, a następnie wykonać detale z papieru drukowanego), jeden arkusz ...;
- klej introligatorski;
- linijka metalowa;
- solidne nożyczki;
- solidny nóż do cięcia papieru;
- ołówek;
- cyrkiel;
- pędzel do smarowania klejem;
- zaciski do papieru.

7 kwietnia 2013

Dzisiejszy dzień przyniósł nadzieję

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie dzisiejszy dzień przyniósł nadzieję na długo wyczekiwane nadejście wiosny. Było słonecznie i bardzo ciepło, mam nadzieję, że utrzyma się to nieco dłużej.

 
W pracowni dość pracowicie - powstała cała kolekcja kopertówek ślubnych, dość oszczędnych jeśli chodzi o wykorzystane ozdoby. Powstały też inne, bardzo interesujące przedmioty, ale póki co, cicho sza! Może jutro zdradzę więcej szczegółów.


Tymczasem zapraszam do oglądania kopertówek:

6 kwietnia 2013

Witaj nam, bocianie!

Okolice świąt obfitują w chrzty, spotkania z nowo narodzonymi dziećmi. Czeka mnie kilka realizacji związanych z takimi okazjami.

Dziś przedstawiam Wam kartki powitalne, które również można wykorzystać przy okazji chrztu. Motyw kojarzy się nie tylko z przybyciem nowego członka rodziny, ale także z nadejściem wiosny, które zdecydowanie za bardzo odwleka się w czasie. Miejmy nadzieję, że kiedyś w końcu...


Pierwsza kartka leci na wyzwanie Wiosna w pełni, które ogłoszono na Kreatywnym Polu. Media wykorzystane w pracy to - różne kolory distressów oraz kremowy perlen-pen.

5 kwietnia 2013

Przerwa nieco się przeciągnęła

Przerwa okołoświateczna nieco się przeciągnęła, sporo się działo, ale nie miało to zbyt wiele wspólnego z moją scrapową działalnością, o ile rozumiecie, co mam na myśli. Tak, dokładnie - tańce, hulanki, swawole, no, cóż każdy ma swój sposób na obchodzenie świąt.

Ale już z powrotem działam w swojej pracowni. Dziś obejrzyjcie świeżutkie, dopiero co wykonane notesy na przepisy i inne kulinarne zapiski, zwane potocznie przepiśnikami. Kolorystyka dość stonowana, materiały oszczędne, będą pasowały do każdej kuchni.


Etykieta z napisem wg mojego projektu. Ok, oglądajcie, a ja uciekam na wystawę.

22 marca 2013

Podjęłam wyzwanie

Jeśli ktoś ma ochotę wypowiedzieć się w temacie tegorocznego nadejścia wiosny, to bardzo proszę, bo to, co mi się ciśnie na usta, do publikacji się nie nadaje.

Wkrótce święta, a zaraz po nich na dobre rozpocznie się sezon komunijny. Jak dotąd nie miałam zbyt wiele prac związanych ze stylistyką komunijną, a już w dziedzinie zaproszeń jestem zupełną debiutantką.


Niemniej jednak, podjęłam wyzwanie i mogę pochwalić się efektem. Zaproszenia są proste w formie i oszczędne, jeśli chodzi o kolorystykę:

19 marca 2013

Ale czy zdąży?

To gdzie ta wiosna?! Do czwartku nie zostało zbyt wiele czasu. Mam nadzieję, że zdąży się wyrobić. Z nadejściem. No, cóż, jak wyczytałam dziś na jednym forum - "walka z globalnym ociepleniem przynosi w tym roku realne skutki."



A tymczasem święta coraz bliżej. Mój mąż stwierdził dziś - "jest szansa, że przynajmniej jedne w tym roku będą białe". Jak widać, niektórym tylko jaja w głowie.

15 marca 2013

Zimo! Wiesz co?!

Czy ta zima kiedyś się skończy?! Cholery można z tym wszystkim dostać! Aby całkiem nie zbzikować wzięłam się za typowo wiosenne motywy - budki dla ptaków, które budkami jednak nie są. Bo są torebko-pudełkami na drobiazgi lub słodycze.

Bardzo mi się spodobała praca nad ich wykonywaniem, toteż pewnie pojawią się na blogu jeszcze tej wiosny (o ile w ogóle kiedyś przyjdzie!).


12 marca 2013

Przetrwać

Czasem zdarza się taki dzień, że lepiej byłoby nie wstawać z łóżka. Trudności piętrzą się nie wiadomo skąd od wczesnych godzin porannych: a to zalana łazienka, a to zepsuta pralka, wyłączony net, chroniczne zaległości w płaceniu rachunków, dzieci - nastolatki myślące tylko i wyłącznie o własnej wygodzie i własnych potrzebach, do tego zima, śnieg, wprawiające w "doskonały" nastrój palenie w piecach i już całkiem na deser - popsuty suwak w kozakach, znak, że zima się zaraz skończy (mam nadzieję).

Chwilami mam dość i chciałabym, żeby już było jutro, chociaż zapewne niewiele się zmieni. Przetrwać - oto zadanie na najbliższe godziny, dni, mam nadzieję, że nie tygodnie. Co więcej można w takich okolicznościach?


Wczoraj miałam okazję wykonać kartki na 90-te urodziny. I przy tym taka refleksja - czy można dożyć tylu lat, gdy żyje się w permanentnym stresie? Pożyjemy - zobaczymy. A tymczasem zobaczcie efekty mojej pracy:

10 marca 2013

Home sweet home

Można by rzec: nie ma jak na swoim. Mniej więcej trzy lata temu byłam w centrum załatwiania wszelkich formalności związanych z zakupem naszego pierwszego domu. Stres z tym związany był ogromny, przeszkody chwilami piętrzyły się niespodziewanie, ale wszystko zakończyło się pomyślnie. Po latach pomieszkiwania kątem u rodziny, a następnie w różnych wynajętych mieszkaniach doświadczamy plusów i minusów posiadania własnego kąta.

Tak mi się to nasunęło podczas pracy nad prezentowaną poniżej zawieszką, która może stanowić upominek na okoliczność wprowadzenia się do nowego mieszkania. Kolory wyszły nieco ponure, ale to chyba zasługa pochmurnej aury.


Dekoracja zawiera mini-notatnik na domowe zapiski oraz miejsce do wklejenia fotografii.

5 marca 2013

Zdecydowanie zbliża się super czas!

Dziś od rana szał twórczy! Jak się cieszę, że chęci do pracy wróciły! Czasem mam taki zapał do roboty, że zwijam się niczym mucha w smole. Ale póki co, jest całkiem inaczej.

Może to za sprawą słońca, które raczy nawiedzać moją pracownię skoro świt, o dziesiątej, a ja przepadam za taką słoneczną atmosferą w pracy. A i dzień dłuższy! Przez to prawie się spóźniam po najmłodsze dziecko do szkoły - jeszcze do niedawna wychodziłam po nią w kompletnych ciemnościach, a teraz słońce jeszcze całkiem nieźle grzeje o tej porze.


Tak, zdecydowanie zbliża się super czas! Czuję to w kościach;)

2 marca 2013

Kwiatowo, intensywnie kolorowo i zającowo

Nareszcie! Słońce zaczyna być dla nas coraz łaskawsze. Zima chyba powoli odpuszcza.

Dziś na blogu kolejny wiosenno-świąteczny akcent - kwiatowo, intensywnie kolorowo i zającowo, czyli kartki świąteczne, pierwsze w tym roku. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu. Pozdrawiam serdecznie.


28 lutego 2013

Tajemnica blogowego przestoju

Jak ten czas szybko leci! Dopiero siedzieliśmy przy wigilijnym stole, a już czas malować jajka i kleić kartki z kurczakami. Nawet nie zdążyłam jeszcze zdjąć wszystkich dekoracji bożonarodzeniowych! No, cóż, tak już mam - żyję bardziej w swoim świecie wewnętrznym, niż w tym, który mnie otacza.

Od tygodnia nie napisałam żadnego posta, a to właśnie z powodu przygotowań świątecznych. Dziś pierwsza odsłona tajemnicy mojego blogowego przestoju - dekoracje wielkanocne w postaci wiosennych koszyczków - wewnątrz znajdują się miniaturowe jajeczka, ale myślę, że równie dobrze można nasypać cukierków i podarować komuś z okazji świąt zamiast kartki.


Oto początek kolekcji:

21 lutego 2013

Odważna czy romantyczna?

Popadanie w skrajności charakteryzuje mnie zarówno w mojej twórczości jak i w życiu realnym. Półśrodki - to zdecydowanie nie moja bajka. Dziś możecie się o tym przekonać na przykładzie prezentowanych poniżej kartek: dwie są pastelowe i romantyczne, a pozostałe dwie - zdecydowane i nieco prowokacyjne.


Co je łączy? To, że we wszystkich użyłam zaprojektowanych przez siebie elementów: papierów, które przedstawiam na końcu wpisu, oraz etykiet, które pokazywałam w jednym z poprzednich postów.
Zapraszam do oglądania!

17 lutego 2013

Poranny błogostan

Niedziela to zdecydowanie mój ulubiony dzień tygodnia. Uwielbiam taki błogostan: poranna kawa, poranne piwo, nie mam zamiaru nigdzie się spieszyć. Dacie wiarę, że dla takich chwil jestem skłonna wstać o szóstej lub nawet wcześniej, aby sobie to niedzielne lenistwo przedłużyć?