21 listopada 2014

Wiosenna zieleń, w wydaniu vintage

Za oknem zrobiło się szaro i ponuro i widać już pierwsze symptomy zimy. Natomiast na moim blogu soczysta, wiosenna zieleń, w wydaniu vintage. Album z pudełkiem, jako prezent dla mężczyzny, stąd znikoma ilość ozdobników.
Po raz pierwszy pokusiłam się o wykonanie pudełka tego typu bez użycia szarego płótna. Jest za to szary papier, który co prawda ma kolor brązowy. Pierwsze wrażenia? Z płótnem współpracuje się znacznie lepiej, ale może to tylko kwestia wprawy? Sami zobaczcie, jak to wyszło. Udanego weekendu!








17 listopada 2014

Szary papier i lniany sznurek

Myślicie już powoli o prezentach dla bliskich? Oryginalne, starannie wykonane przedmioty ucieszą każdego obdarowanego, zwłaszcza gdy zostaną opakowane w stylowy sposób. Ja wzorem ubiegłych lat stawiam na naturalne materiały - szary papier i lniany sznurek, do których dodatkiem będą własnoręcznie wykonane bileciki. Takie opakowanie - tanie, neutralne, a zarazem eleganckie, to doskonała alternatywa dla kolorowych torebek z papieru kredowego, których styl i kolorystyka najczęściej nijak się ma do zawartości. Jest jeszcze jedna zaleta - tego rodzaju opakowania możecie wykonać zupełnie sami;)






15 listopada 2014

Świąteczne klimaty

Jak tam? Wkręcacie się powoli w świąteczne klimaty? Ja z różnych względów, a głównie za sprawą organizacji Kiermaszu Mikołajkowego, w tym roku jestem wybitnie proświątecznie nastawiona. Jesteście zaskoczeni? Bo ja bardzo! Jak to się jednak człowiek stale zmienia... I w sumie bardzo dobrze.
Świąteczna atmosfera, którą wciąż staram się przywoływać w myślach, przyczyniła się do powstania poniższej pracy. Kartka-zawieszka wykonana z użyciem dość wąskiej palety kolorów, za to z mnóstwem kształtów i warstw. Do wykonania jej zainspirowało mnie wyzwanie na blogu Kartkowe ABC, w którym właśnie o dużą ilość warstw chodzi.
Pozdrawiam Was świątecznie ;)






11 listopada 2014

Wiosenny nastrój

Być może za sprawą niezwykłej, jak na tą porę roku, pogody za oknem, również w pracowni zapanował iście wiosenny nastrój. A może to urok niezwykłych papierów Lemoncraft, którym po prostu nie mogę się oprzeć. Bez względu na to, jakie były podstawy, rezultatem są mininotesy - bardzo kobiece, ozdobione kwiatami, na rozmaite damskie sekrety, gdyż zapewne każda z nas ma ich sporo, czyż nie?










Jeśli macie ochotę na ten mininotes, to zapraszam na mój fejsbukowy fanpejdż, po szczegóły zabawy.

8 listopada 2014

W dobrej formie

Co by nie mówić, to jesień raczej mi służy, od kilkunastu dni jestem w zdecydowanie dobrej formie, co rzecz jasna znajduje odbicie w mojej twórczości, działaniach, które podejmuję, ale nie tylko.

Chyba również za sprawą kumulacji tej pozytywnej energii miałam szczęście w losowaniu październikowego fana marki Lemoncraft, z czego ogromnie się cieszę, gdyż mało kiedy biorę udział w tego rodzaju akcjach.
A produkty Lemoncraft są niezwykle wdzięcznym tworzywem, czego przykładem niech będą kolejne kartki wykonane w oparciu o ich użycie:







3 listopada 2014

Taki styl

Moje prace mają zdecydowanie charakter retro. Od kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z tworzeniem kartek i albumów, taki styl spodobał mi się najbardziej, a z czasem moje uwielbienie dla niego jeszcze się pogłębiło. Myślę, że ten, a nie inny wybór (o ile to w ogóle był wybór) nie był przypadkowy. Lubię otaczać się przedmiotami, które gdyby umiały mówić, mogłyby opowiedzieć dobry kawał historii. Bardziej cenię to, co stare, niemal w ostatniej chwili ocalone przed kompletnym zniszczeniem, niż to, co można kupić w choćby najbardziej ekskluzywnym sklepie. Teraz trudno mi określić, czy moje zamiłowanie do staroci przełożyło się na styl wykonywanych prac, czy też charakter moich tworów uwarunkował mój sposób postrzegania najbliższego otoczenia... Tak, to jest chyba przykład na to, jak hobby wpływa na nasze życie. A może odwrotnie?

Po tym wstępie nie pozostaje mi nic innego, jak zaprezentować kolejną pracę w stylu vintage. Tym razem chłopięca, choć nadal romantyczna. Z motywem konika - uroczej dziecięcej zabawki. Praca idealnie wpisuje się w temat wyzwania, które trwa aktualnie na blogu Kartkowe ABC, zatem postanowiłam spróbować w nim swoich sił:




A wracając do motywu konika - to udało mi się kiedyś zdobyć takie "rarytasy", które są póki co, ozdobami mojej kuchni:


2 listopada 2014

Nieco bożonarodzeniowej aury

Niepostrzeżenie nadszedł listopad, a wraz z nim świadomość, że święta coraz bliżej. Może jeszcze nie wszyscy czują potrzebę jakichkolwiek świątecznych przygotowań. W każdym bądź razie ja staram się wywołać wokół siebie nieco bożonarodzeniowej aury, a to głównie dlatego, że za miesiąc odbywać się będzie w naszym mieście kiermasz mikołajkowy, którego organizacją już się zajmujemy. Myślę, że wkrótce pojawi się na ten temat więcej informacji. A jeśli chcecie, możecie podejrzeć, jak to wyglądało w zeszłym roku - LINK.
Tak więc, aby wprowadzić się w odpowiedni nastrój, przygotowałam kolejne kartki:





31 października 2014

Wyzwanie z haftem ludowym

Pamiętacie szkicownik z obrazem van Gogha? Dziś znów praca w tej samej technice. Tym razem podjęłam swego rodzaju wyzwanie, aby zmierzyć się z haftem ludowym. Oczywiście wykorzystując do tego to, co lubię najbardziej - papier i tekturę. Muszę się Wam przyznać, że efekt nie zadowolił mnie w stu procentach, podczas pracy nie udało się uniknąć pewnych błędów, z których trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Niemniej jednak jest to kolejny krok w mojej twórczej działalności i odzwierciedlenie moich ostatnich zainteresowań i inspiracji. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną swoimi ewentualnymi uwagami, za które z góry dziękuję.





A tu podgląd na kulisy powstawania pracy:


29 października 2014

Warto było zmienić upodobania

Świadomość, że jednak tu zaglądacie, podziałała na mnie niezwykle motywująco. Do tego stopnia, że kończę nareszcie projekty, które ciągnęły się za mną od sierpnia. Do nich zaliczają się między innymi albumy, które prezentuję poniżej.
Są to kolejne prace wykonane z wykorzystaniem papierów Lemoncraft i przyznam się Wam, że nie jest to na pewno moje ostatnie słowo, jeśli chodzi o ich użycie - one są po prostu fantastyczne! Warto było co nieco zmienić swoje upodobania i otworzyć się na coś innego.
Na okładkach albumów zagościły również elementy dekoracyjne w postaci guzików z masy perłowej oraz cyrkonie - jak się okazało bardzo wdzięczne uzupełnienie pastelowych papierów. Znalazły też swoje miejsce tekturkowe baletnice, którym "uszyłam" zwiewne spódniczki. Resztę - zobaczcie sami: