17 października 2014

Dekoracyjne opakowanie

Jeśli spodobały Wam się romantyczne, delikatne prace z poprzedniego posta, to z pewnością dzisiejsza propozycja również przypadnie Wam do gustu. Postanowiłam w końcu pokusić się o wykonanie dekoracyjnego opakowania na słodycze (w tym wypadku pudełko ptasiego mleczka), a że niespodziewanie nadarzyła się okazja, aby wyrazić komuś swoją wdzięczność, powstało to, co możecie obejrzeć poniżej, zapraszam:





15 października 2014

Dziewczęcy styl

Ostatnie dni znowu nie sprzyjały w żaden sposób pracy twórczej. Czasem trzeba odstawić wszystko zupełnie na boczny tor, gdyż niespodziewane wydarzenia stają się priorytetowe.
Na szczęście mam coś niecoś na taką właśnie okoliczność - praca sprzed kilku tygodni, wykonana na urodziny pewnej młodej damy. Delikatny, jasny zestaw w postaci szkicownika oraz kartki z życzeniami. Mam nadzieję, że romantyczny, dziewczęcy styl przypadnie jubilatce do gustu.







8 października 2014

Odpowiedni rytm

Bywają takie prace, nad którymi robota ciągnie się w nieskończoność i w dodatku nie należy do przyjemności. Bywają też takie, które powstają niemal same, bez specjalnego wysiłku. Są jak muzyka - wystarczy złapać odpowiedni rytm, poddać się jego fali i wypatrywać, dokąd też nas zaprowadzi. Do tej drugiej kategorii należała praca nad notesem, który możecie obejrzeć na zdjęciach poniżej. Od dość dawna krążył mi po głowie jakiś gitarowy projekt, krążył, krążył, aż nieoczekiwanie zmaterializował się właśnie w takiej postaci. Technikę w jakiej został wykonany, mieliście okazję już kilka razy podejrzeć na moim blogu (np. TU albo TU) i powiem szczerze - coraz bardziej mi ona "leży", zresztą oceńcie sami:






7 października 2014

Jest lepiej

Jest lepiej. Jeszcze może nie najlepiej, ale lepiej. Niemała w tym zasługa osób, które mnie otaczają. Niespodziewanie potrafią sprawić, że znów leci się w górę, zanim zdołało się odbić od dna. Bardzo to budujące i motywujące. To taka mała dygresja odnośnie mojego jesiennego samopoczucia.
Pragnąc wykorzystać dobrą energię, każdą chwilę poświęcam na nadrobienie drobnych zaległości, ale również na wykonanie całkiem nowych tworów, przy których można wypróbować to, co zalega sobie na półkach i czeka na lepsze czasy. Od jakiegoś czasu (czyli pewnie ze dwa lata) przymierzam się do zastosowania pasty strukturalnej zakupionej okazjonalnie w lidlu. Kilka prób, które przez ten czas podjęłam, nie przyniosły zadowalających efektów. Postanowiłam jednak nie poddawać się i... w końcu osiągnęłam całkiem niezły rezultat. Pasta jest gruboziarnista i została wykorzystana do wykonania sercowych zawieszek z tektury, które następnie pomalowałam akrylami (też z lidla) oraz Distressami. A jak ostatecznie wyszły, możecie zobaczyć poniżej:








5 października 2014

Kwiatki z pergaminu - kurs jak wykonać

Kwiatki z kalki technicznej (pergaminu) to dość częsty motyw w moich pracach. Dziś chciałam się z Wami podzielić kursem, jak takie kwiatki szybko i sprawnie wykonać. Pomimo tego, że wydają się niezwykle delikatne, całkiem nieźle wyglądają na pracach i upływ czasu nie wpływa zbyt niekorzystnie na ich urodę.
A zatem, do dzieła!


Co będzie nam potrzebne:

- resztki papierów do scrapbookingu, z których wytniemy kwiatki;
- kalka techniczna (pergamin);
- wykrojnik do wycięcia kwiatów + maszynka (ja użyłam wykrojnika Sizzix sizzilits - Tattered Flower Garland; można posłużyć się również dziurkaczami);
- podkładka do wygniatania (podobno podkładka pod mysz również się sprawdzi);
- igła introligatorska (ew. cienkie szydełko);
- dłutko kulkowe o sporej średnicy;
- tusz;
- klej.


Wykonanie:
1. Za pomocą wykrojnika wycinamy kilka kwiatków z resztek papieru do scrapbookingu.
2. Kalkę składamy dwa razy i wycinamy w niej kwiatki w różnych rozmiarach (wykrojnikiem bez problemu przetniemy cztery warstwy kalki jednocześnie, dziurkacz może sobie z tym nie poradzić, niemniej jednak wycięcie kształtu dziurkaczem w pojedynczym arkuszu kalki również nie będzie łatwe - kalka jest zbyt wiotka do wycięcia dziurkaczem. Można sobie poradzić np. w ten sposób, że pod kalkę podłożymy dodatkowo nieco sztywniejszy kawałek papieru.) Staramy się nie rozdzielać poszczególnych warstw kwiatków podczas ich wyjmowania z wykrojnika.


3. Papierowe kwiatki poddajemy tuszowaniu krawędzi, a następnie wywijamy lekko każdy płatek za pomocą igły introligatorskiej, nadając mu łukowaty kształt:


4. Płatki kwiatków wyciętych z pergaminu również wywijamy przy użyciu igły introligatorskiej, najszybciej pójdzie nam, jeśli nie rozdzielimy poszczególnych warstw, ma to również znaczenie ze względu na to, że kalka jest dość krucha i łatwo urwać delikatne płatki - kilka razem złożonych elementów daje większą wytrzymałość.
5. Następnie wygniatamy środki kwiatków papierowych i pergaminowych (nie rozdzielonych nadal) na podkładce do wygniatania:


6. Teraz przystępujemy do sklejania kwiatków: na spód dajemy kwiatek papierowy, a następnie naklejamy poszczególne warstwy kwiatków wyciętych z kalki, na każdy element nakładając odrobinę kleju bezpośrednio z tubki:


7. Sklejanie elementów prowadzimy na podkładce do wygniatania. Obracamy kształty kwiatków w taki sposób, aby płatki tylko lekko zachodziły na siebie. Przyklejamy dociskając poszczególne elementy dłutkiem:


8. Kwiatki wystarczy jedynie uzupełnić dowolnym elementem, który będzie stanowił środek kwiatka:


A teraz najlepsze - tą metodą można wykonać kwiatki bardzo zróżnicowane pod względem kształtu i rozmiaru:
- jeśli skleimy kilka warstw stopniując rozmiar poszczególnych warstw kwiatków z pergaminu - uzyskamy kwiatki bardziej pełne;
- jeśli pominiemy punkt nr 4tego kursu - uzyskamy kwiatki bardziej sterczące;
- polecam również zabawę z różnymi kolorami pergaminu.


A na koniec mam jeszcze do zaprezentowania kartkę, w której wykorzystałam kwiatki wykonane wg powyższego kursu:




1 października 2014

Czy to ostatnie?

Czy pastele to dobry kolor na jesień? Cokolwiek by nie mówić, do projektów ślubnych wydają się wręcz idealne. Czy będą to ostatnie w tym sezonie prace ślubne - czas pokaże. Na pewno powoli trzeba myśleć o czymś w temacie świątecznym. Tak, tak, wiem, że niektórzy w tej chwili łapią się za głowę i wykrzykują: "Dopiero?!". Ano, dopiero. Jakoś nie umiem się przekonać do tak wczesnego wywoływania nastroju bożonarodzeniowego. Z drugiej strony, nie czuję aż takiej potrzeby, żeby to wszystko tak strasznie przyspieszać. Ale, nigdy nie wiadomo, na co mi przyjdzie ochota nazajutrz.
Tymczasem jeszcze w zupełnie nieświątecznym klimacie:






28 września 2014

Bliżej natury

Ogólny kryzys trwa nadal, można by rzec, że przechodzi w kolejne fazy. W jednym tygodniu zdarza mi cierpieć na smutek i twórczą niemoc, a w kolejnym zmagam się z przeziębieniem, co w rezultacie sprowadza się do twórczej niemocy też.
A tymczasem w najlepsze trwa sezon przetwarzania wszelkich dóbr natury. No, cóż... w ostatnich latach miałam z tym lekkie obsuwy, ale mój obecny kierunek, by być bliżej natury, skutecznie przekłada się na aktywność na tym polu.


Udało mi się też spędzić w pracowni trochę czasu, który upływał głównie na słuchaniu muzyki. Jedyną pracą, którą mogę się Wam pochwalić, jest księga weselna z inicjałem. Rzecz jasna zgodnie z nurtem "być bliżej natury" w naturalnych kolorach, z wykorzystaniem naturalnie szarego płótna:





Aby odzyskać równowagi staram się odwiedzać miejsca, w których można spotkać inspirujących ludzi, względnie poprzebywać w jakimś interesującym otoczeniu. Zupełnie przez przypadek trafiłam do fantastycznej knajpki w Lublinie ("Chata"), której klimat (bardzo naturalny) niezwykle mnie urzekł. Jeśli będziecie w pobliżu, polecam zajrzeć, a na zachętę kilka fotek zrobionych telefonem przy stoliku ;))