12 maja 2019

Romantyczny motyl

Powiem Wam, że czasem trudności z wykonaniem pracy pojawiają się w zupełnie nieoczekiwanym momencie, w takim, w którym zdawałoby się, że wszystko będzie już z górki. Tak właśnie było w przypadku poniżej prezentowanej dekoracji.
Jak widzicie, ponownie ogarnęło mnie mediowe szaleństwo! Wybrałam bazę Woodouts w kształcie motyla, do której ozdobienia postanowiłam wykorzystać kartki ze starej książki, pastę pękającą oraz jasną farbę kredowa od DecoArt. Okleiłam bazę porwanym na paski starym papierem i pomalowałam rozwodnioną farbą. Na to nałożyłam pastę pękającą za pomocą maski.
Tak przygotowane tło nasunęło mi na myśl delikatny i subtelny projekt, w jasnych pastelowych odcieniach. Postanowiłam pójść w tym kierunku, tylko... po drodze gdzieś zboczyłam i wyszło nieco inaczej - pojawiły się przybrudzone barwy, zacieki i wrażenie ogólnego bałaganu. Ale to chyba z korzyścią dla mojego motyla!

I wszystko szło całkiem sprawnie, do chwili, gdy trzeba było sfotografować projekt... Nie mam profesjonalnego studia fotograficznego, a zdjęcia moim pracom robię na tle wewnętrznej strony drzwi mojej pracowni - są tam pionowe deseczki pomalowane na biało, które w większości przypadków doskonale się sprawdzają. Ale nie tym razem! Okazało się, że motyl niemal zupełnie wtapia się w tło. Przez godzinę szukałam odpowiedniego materiału, aby te moje drzwi przysłonić, ale nie mogłam znaleźć niczego, co by mnie zadowoliło - arkusz papieru za mały, tektura zbyt nudna, tkaniny za bardzo odciągające uwagę. W desperacji postanowiłam przetrząsnąć magazynek sąsiadujący z moja pracownią, w którym trzymam nieużywane, ale być-może-kiedyś-potrzebne rzeczy - jest zapchany rupieciami od podłogi po sufit i otwarcie drzwi do niego zawsze skutkuje niekontrolowanym wysypywaniem się zawartości. Tam właśnie znalazłam starą wojskową skrzynkę, zbutwiałą już i odrapaną. Po wytarciu z kurzu okazałą się całkiem fajnym rozwiązaniem, a ja mogłam w końcu ze spokojem odetchnąć.















Pozdrawiam serdecznie

8 komentarzy:

  1. Cudowny ten motyl! Tyle detali i szczegółów, a wszystko razem dało fajny efekt. Super, że napisałaś jak i co po kolei, może też spróbuję?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam motyla z poprzedniego zlotu na DWC we WROCKU. Musze go w końcu zGOSPODAROWAC :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudo! Pięknie go skomponowałaś, tyle tu różnych, ciekawych dodatków, które przyciągają uwagę, podziwiam! Tło do zdjęć świetne, super to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Z tymi dodatkami to jest tak, że można by je dodawać i dodawać w nieskończoność :)

      Usuń