27 lutego 2014

Równowaga musi być

W przyrodzie równowaga musi być. Po chwilach radości i entuzjazmu przychodzi smutek i czas refleksji. Po dniach, w których brak sił nawet na wykonanie niezbędnych czynności, przychodzą dni pod hasłem "dziś mogę wszystko!". Tak już jakoś ten mój świat jest urządzony. A może to początki choroby dwubiegunowej? Jak to mówią - pożyjemy zobaczymy. A tymczasem, to Wy zobaczycie kolejne prace: po pełnej energii, życia i kolorów serii przyszła pora na odpoczynek w postaci pasteli. Mam nadzieję, że również znajdą swoich zwolenników.









23 lutego 2014

Każda okazja jest dobra

Wiosenny nastrój na szczęście mnie nie opuszcza, a zatem prace nadal w energetycznych, pełnych optymizmu kolorach. Foldery na płyty cd, które powstały wczoraj, są nawiązaniem do kartek okolicznościowych z poprzedniego posta. Można połączyć jedne z drugimi i zaserwować w prezencie taki komplecik, choćby z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet lub z jakiejś innej. W sumie każda okazja jest dobra, aby sprawić komuś miły upominek.






20 lutego 2014

Zima kiedyś musi minąć

Dało się tu ostatnio zauważyć pewien powiew wiosennej aury, jednak było to nic w porównaniu z tym, co za chwilę zobaczycie! Kwiecistość i wiosenność na maxa! Wzory, kolory, kwiaty - wszystkiego całkiem sporo, ale nie w nadmiarze chyba? Jakiś wewnętrzny przełom się we mnie dokonał i mam wrażenie, że teraz to już tylko z górki, przynajmniej przez jakiś bliżej nie określony najbliższy czas. Zatem korzystam z tego, co życie ma dla mnie w tej chwili do zaoferowania i oddaję się szaleństwom również w pracowni. Pamiętajcie, zima kiedyś musi minąć!







15 lutego 2014

Odrobina energetycznej czerwieni

Ostatnio uzmysłowiłam sobie, że niewiele prac prezentowanych na blogu wykonałam na własny użytek. Aby nadrobić to niedopatrzenie, postanowiłam stworzyć serię przedmiotów, które zostaną włączone w krajobraz mojego mieszkania. Pierwsze elementy to pudełka do przechowywania zdjęć.
Wykorzystane materiały to moje ulubione szare płótno, papiery Galerii Papieru, koronka i stare pocztówki - skromnie, jeśli chodzi o dodatki, ponieważ priorytetem jest trwałość i odporność na zabrudzenia.
Odrobina energetycznej czerwieni z pewnością przyczyni się do poprawy nastroju w niezbyt korzystne dni, których ostatnio jakby nieco za dużo. Nie ma co jednak popadać w przygnębienie - idzie wiosna, a z nią wszystko stanie się bardziej znośne.







8 lutego 2014

W wersji mini

Kolejna porcja kwiecistych prac - dla mnie wiosna mogłaby nadejść choćby dziś!
Pamiętacie pudła na fotki oklejone szarym płótnem, które prezentowałam jeszcze w ubiegłym roku? Przymierzałam się wówczas do zrobienia również w wersji mini, czyli na fotografie w formacie pocztówkowym. W końcu się pojawiły. Zmieszczą około dwustu zdjęć.
Przy okazji uzmysłowiłam sobie, że moje własne zdjęcia leżą wrzucone do jakiegoś zielonego pudła z biedronki. To fakt, że szewc bez butów chodzi, ale chyba dojrzałam do tego, aby to zmienić.






6 lutego 2014

Może to przesilenie wiosenne

Na początku każdego miesiąca mam taką małą nadzieję, że na blogu pojawi się istny zalew nowych prac. Mija pierwszy tydzień, a ja uzmysławiam sobie, że jeszcze żadnego posta nie napisałam! Wprawdzie codziennie jestem w pracowni, ale natchnienie twórcze aż tak często tu nie zagląda, niestety. Ostatnio można powiedzieć, że wręcz mijamy się w drzwiach.
A może to przesilenie wiosenne? Tak coś czuję w kościach, że zima ma ochotę nas opuścić.
Coś tam jednak mam nowego do pokazania. Kolejne albumy - tym razem dużo mniej scrapowe niż poprzednio, ponownie w roli głównej szare płótno lniane a do niego materiałowe kwiaty, guziki i perełki. W sam raz do przechowywania ulubionych zdjęć z romantycznych spotkań (walentynki już wkrótce!). Sprawdzą się również jako pamiątkowe księgi na dedykacje i popisy.