20 października 2013

Różnego rodzaju eksperymenty

W ostatnich tygodniach powstało całkiem sporo różnych przedmiotów, które trudno zaklasyfikować do jednej kategorii. Postanowiłam więc wrzucić wszystko do jednego posta. W dużej mierze są to swego rodzaju eksperymenty, próby nowych technik i praca z nowymi materiałami. Ciągle szukam.

Drugie życie winyla, czyli notesy:



I jeszcze w klimacie muzycznym - dekoracyjne deski do zawieszenia na ścianie:




Aby podkręcić klimatyczną atmosferę przydadzą się z pewnością świece - tym razem w filiżankach:





I na koniec dekoracyjne pudełko na drobiazgi:




17 października 2013

Dzień bardziej wyczerpujący

Czasem zdarza się dzień bardziej wyczerpujący od innych. Ale nie taki, w którym macie uczucie, jakby zwaliły się na Was wszystkie nieszczęścia tego świata. Po prostu taki, w którym jest d u ż o różnych obowiązków, spraw do załatwienia. Do jednych z nich jesteśmy zmuszeni sytuacją życiową, rodzinną, zawodową, inne z kolei nakładamy na siebie niejako dobrowolnie, jak wyzwania, z którymi pragniemy się zmierzyć. I na koniec takiego dnia pojawia się u mnie taka refleksja - czy warto? Żyć w ciągłym pędzie? Wciąż dokładać sobie nowych zadań, generować z każdym z nich dodatkowe pokłady stresu? Być może dało by się żyć p r o ś c i e j, spokojniej, ograniczyć się do tego, co niezbędne. Być może było by to całkiem przyjemne życie. Być może. Lecz czy przypadkiem na koniec dnia nie pojawiłaby się refleksja typu - czy dziś udało się zrobić krok n a p r z ó d ?
Boję się zatrzymania, zamknięcia w bezpiecznym świecie dobrze znanych powinności, trwania w miejscu. Życie, w którym nie ma miejsca na nowe doświadczenia, wyprawy w nieznane, możliwość popełniania błędów, jest dla mnie niewiele warte. Więc nieustannie gdzieś tam czegoś szukam. A wieczorem, o matko!, znów padam ze zmęczenia. Ale wiem, że dziś jestem o krok, pół kroku dalej niż wczoraj. I nie przeraża mnie fakt, że jutro mniej więcej o szóstej zacznie się k o l e j n y, może mniej wyczerpujący d z i e ń.

To by było tyle tytułem wstępu, który ma niewiele wspólnego z prezentowanymi poniżej zdjęciami. A na nich ponownie motyw radzyńskiego pałacu, tym razem jako oprawa notesu. Zdobienie dość oszczędne, głównie dlatego, że stawiam na funkcjonalność - możliwość wrzucenia do torebki czy plecaka. Tylko, tak mi przyszło do głowy, czy ktoś w dobie tabletów, iPadów, smartfonów, nosi jeszcze przy sobie notes?

 photo Radzynnotes003b_zps49980e6e.jpg

 photo Radzynnotes003a_zpsed3a6a27.jpg

 photo Radzynnotes003c_zps686483d0.jpg

 photo Radzynnotes003d_zps258d1936.jpg

 photo Radzynnotes002b_zpsb468faa5.jpg

 photo Radzynnotes002a_zpsa76d8afd.jpg

 photo Radzynnotes002c_zps57e2009b.jpg

 photo Radzynnotes001b_zpsa35a0fc1.jpg

12 października 2013

Radzyń...

Radzyń... Mieszkam tu od trzech lat. Nie wybrałam tego miejsca do życia świadomie - tak się po prostu ułożyło. Teraz mam coraz głębsze przekonanie, że decyzja o zamieszkaniu tu była trafiona. Dzięki specyficznemu klimatowi Radzynia, ludziom, którzy mnie otaczają, moje życie nabrało zupełnie nowego wymiaru. Realizuję się w  tym, co lubię, wciąż mam ochotę poznawać nowe rzeczy, rozwijać się. To miasto na prawdę inspiruje!








7 października 2013

Jesień, dobry czas na zmiany

Międzynarodowy Dzień Robienia Kartek tradycyjnie przypada w pierwszy weekend października. Cóż można robić w taki dzień? Można wiele rzeczy, jednak dla scrapbookerek czy cardmakerek najprzyjemniejszą jest wykonywanie kartek na rozmaite okazje.
Moja kolekcja, którą prezentuję poniżej, pojawiła się z łatwością, co ostatnio nie zdarzało się zbyt często. Ten fakt musi być dowodem na to, jak magiczny jest ten dzień. Ogólnie rzecz biorąc - jesień wpływa na mnie bardzo pozytywnie. Mam chęć robić dużo różnych rzeczy, nieoczekiwanie do głowy przychodzą ciekawe pomysły, co chwila spotykam niezwykłych ludzi, którzy niesamowicie mnie inspirują. W takich okolicznościach łatwo podejmuje się decyzje o zmianach - w najbliższym otoczeniu, w życiu. A zmiany? Jak już gdzieś o tym napisałam - zawsze niosą coś dobrego.