W przyrodzie równowaga musi być. Po chwilach radości i entuzjazmu przychodzi smutek i czas refleksji. Po dniach, w których brak sił nawet na wykonanie niezbędnych czynności, przychodzą dni pod hasłem "dziś mogę wszystko!". Tak już jakoś ten mój świat jest urządzony.
A może to początki choroby dwubiegunowej? Jak to mówią - pożyjemy zobaczymy. A tymczasem, to Wy zobaczycie kolejne prace:
po pełnej energii, życia i kolorów serii przyszła pora na odpoczynek w postaci pasteli. Mam nadzieję, że również znajdą swoich zwolenników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz