17 sierpnia 2017

Jak mogłam bez nich żyć?!

Jakoś trudno mi się w tym miesiącu zmobilizować do tworzenia nowych postów. Chociaż w pracowni się dzieje. Staram się robić użytek z nagromadzonych materiałów i szukać nowych zastosowań dla dobrze już mi znanych produktów. Ale przede wszystkim fascynuje mnie zabawa z kolorami!
Dziś mam takie połączenie: błękit, bladożółty i szary. Podoba się Wam? Elementów w pracy nie ma zbyt wiele - trzy kwiatki, dwie tekturki, koronka i sznurek. Cały efekt robi pasta strukturalna i akwarele. No, właśnie! Akwarele! Pisałam Wam już, że je uwielbiam? To moje tegoroczne odkrycie i wciąż się zastanawiam, jak mogłam bez nich żyć?! Oczywiście, moja natura gadżeciary wzięła górę i szarpnęłam się na japońskie akwarele Kuretake, ale zwykłe, ze sklepu papierniczego też świetnie dają radę. Fantastycznie sprawdzają się do rozlewania i pryskania. Jeśli macie "ciągoty" w kierunku mediowych prac, wypróbujcie je koniecznie!





3 komentarze: