23 listopada 2015

Coś optymistycznego

Ale dziś rześki poranek! Wyskoczyłam zrobić fotki nowo powstałym pracom do mojego plenerowego studia fotograficznego i niemal odmarzły mi paluchy! Ale już zdążyłam je ogrzać filiżanką gorącej kawy.
Święta się zbliżają, więc kto żyw produkuje świąteczne kartki. U mnie też powstają, ale w związku z tym, że ostatni tydzień obfitował w dość stresowe sytuacje, musiałam ukoić stargane nerwy wykonując coś różowego, optymistycznego, przywodzącego na myśl wiosnę. Ot, taka terapia wzorem i kolorem. W jej rezultacie powstała kartka w formie, której jeszcze nie widzieliście na moim blogu - składany parawanik. Jego front ozdobiłam wielkimi kwiatuchami z papieru czerpanego. Doskonałym dla nich tłem stały się papiery i dodatki LemonCraft.
Od samego patrzenia robi się cieplej, no nie?







A co do ubiegłego tygodnia, to miałam okazję wystąpić w roli otwierającej wystawę obrazów mojego kolegi Arkadiusza Kulpy, pt. "Kiedy sen przyjdzie". Serdecznie zapraszam do radzyńskiej galerii Oranżeria, choćby wirtualnie. Relację z wernisażu znajdziecie TUTAJ.

1 komentarz: