2 września 2013

Powrót do szkoły

Jak tam? Stres związany z powrotem do szkoły macie już za sobą? Powiem Wam szczerze, że ja się jednak co nieco obawiam nowej sytuacji. Towarzyszyłam dziś swojemu najmłodszemu dziecięciu na rozpoczęciu roku, po którym było spotkanie z wychowawcą trwające około dwie godziny. Klasa dość liczna, wymieszane sześcio- i siedmiolatki (moje zalicza się do tych młodszych), rodzice w ławeczkach, dzieciaki na dywanie pod tablicą i co? Okazało się, że Sabina jest największą gadułą w klasie! Zero stresu związanego z nową sytuacją! W pewnym momencie przyszło mi do głowy, że może faktycznie mogła poczekać na pójście do pierwszej klasy jeszcze rok. Ale z drugiej strony - skoro jest bystra, otwarta i, jak się okazuje, doskonale umie się wysławiać, to może szkoda by było, żeby siedziała jeszcze rok w zerówce.
Starszym córkom, które rozpoczynają (jedna w sumie kontynuuje) naukę w Lublinie, w pierwszym dniu szkoły towarzyszy mąż, zatem relację zda mi dopiero wieczorem.

Tymczasem na odstresowanie - kilka kartek okolicznościowych, powstałych ostatnio w pracowni. Imieninowo-urodzinowe miniaturki (zaledwie 8 x 12 cm), oraz jubileuszowa w klasycznym rozmiarze:

 photo Kartkamini001a_zps2896aab7.jpg

 photo Kartkamini001b_zps6091e227.jpg

 photo Kartkamini002a_zpsef58c2bd.jpg

 photo Kartkamini002b_zpscdd14f15.jpg

 photo Kartka030a_zps388c27e3.jpg

 photo Kartka030b_zps608d6637.jpg

Wciąż katuję miętowe papiery. Im więcej prac w tej kolorystyce powstaje, tym bardziej jestem przekonana, że nie jest ona stworzona dla mnie.
I jeszcze ostatnia refleksja odnośnie powrotu do szkoły - na odstresowanie muszę chyba jakieś poważniejsze dzieło zaplanować, bo kartki to jednak zdecydowanie za mało.
Powodzenia w nowym roku szkolnym, bez względu na to, czy jeszcze chodzicie do szkoły, czy może wysyłacie tam już swoje pociechy, przyda się na pewno wszystkim. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz