10 grudnia 2012

Niemoc przedświąteczna

Armageddon nadciąga, znaczy czas zacząć planować przygotowania do świąt. Tradycyjnie mam jakąś niemoc przedświąteczną w zakresie sprzątania, zmywanie i tym podobnych dupereli - w chałupie wszystko leży odłogiem i czeka.
Za to zaczynam bić swoje rekordy, jeśli chodzi o ilość wykonywanych dziennie kartek. Jeszcze do niedawna zrobienie JEDNEJ zajmowało mi cały dzień! A tu niespodziewanie udaje się tę ilość znacznie zwielokrotnić. Dzisiejsze i sprzed weekendu:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Zdjęcia fatalne, nie dość, że ciemno, światło sztuczne, bez lampy, to sobie karton żółty podłożyłam, idiotka jedna, jakby za mało żółtego jeszcze było!

W weekend zrobiłam sobie "wolne". Wolne wyglądało tak:

Photobucket

Mam nadzieję, że bałwany uda się wypalić jeszcze przed świętami. I nie mam na myśli wielkanocnych.

I na zakończenie - kupiłam w ciuchlandzie za 1 PLN sweter w wściekle różowym kolorze, poza kolorem nic specjalnego: w serek, trochę w stylu lat 80-tych, ale nie tak rozbudowany w ramionach. Aha, i jest z kaszmiru. Tak się spodobał Sabinie, że od dwóch dni z nim śpi:

Photobucket

Dzięki za uwagę. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz