23 lutego 2011

Minialbum zimowy

to temat drugiego spotkania ze scrapbookingiem w ramach Rękoczynów - warsztatów technik artystycznych w Radzyniu Podlaskim. Jako materiał poglądowy pokusiłam się o przygotowanie albumiku w kształcie parawanu, prezentującego fotografie wykonane podczas świątecznego spaceru po Berlinie. Łączenie poszczególnych stron postanowiłam wykonać przy użyciu zawiasów oraz nitów, które Mąż mi na tę okoliczność zakupił i udzielił instrukcji ich montażu - jakkolwiek przerosło to moje umiejętności manualne i zdecydowanie nadwerężyło układ nerwowy... Słowem - pot, krew i łzy - i to dosłownie! Krew faktycznie się polała... Niestety, mimo starań efekt zamontowania nitów uważam za mocno odbiegający od zamierzonego.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Do wykonania użyłam m.in.: papiery BasicGrey ; tusz Tsukineko; ćwieki Rayher; stemple śnieżynki VivaDecor oraz Inkadinkado.

Poniżej można podejrzeć, jak z tematem Zimowego minialbumu zmagali się uczestnicy warsztatów:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

A tutaj również niektóre efekty tych zmagań (wkrótce zapewne pojawi się notka o tym spotkaniu na stronie Stowarzyszenia Stuk-Puk z pełną dokumentacją):

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Zdjęcia przedstawiają poszczególne karty, ponieważ w trakcie spotkania okazało się, że nie dysponujemy młotkiem do wybicia dziur w kartach albumów i zamocowania nitów za pomocą nitownika... Podjęliśmy próbę wykorzystania narzędzia zastępczego w postaci cegły, niestety, rezultaty były żadne, toteż karty albumów nie zostały na spotkaniu połączone.
Przy okazji przypomniała mi się historyjka związana z wbijaniem nitów. Wszyscy, którzy mnie trochę lepiej znają, wiedzą że z natury leniwa jestem niemożliwie - jak już zasiądę w tym swoim fotelu, to bym siedziała i siedziała... Jednego dnia więc tak sobie właśnie siedziałam i scrapowałam. Nadszedł czas, że trzeba było zamontować nity, a za nic w świecie nie chciało mi się przejść do oddalonego o jakieś 15 kroków garażu. Oczywiście od razu zrodził się w głowie pomysł, że można przecież użyć czegoś w zamian. Ale czego? Stwierdziłam, że najlepszy będzie chyba tłuczek do mięsa! Poszłam więc po niego do kuchni, znajdującej się mniej więcej w połowie drogi do garażu (!) i po powrocie przystąpiłam do stukania z wielkim zapałem. Po dłuższej chwili okazało się, że dziury mają pomiażdżone krawędzie, nity zaciskają się krzywo, a mój tłuczek nie nadaje się już do rozbijania mięsa ani czegokolwiek innego, ze względu na całkowicie spłaszczone ząbki w centralnej części rozbijającej...
:)

Na zakończenie tego przerażająco długiego posta dodam, że uczestnicy warsztatów mieli przyjemność pracować z papierami "Śnieżny poranek", które w bardzo atrakcyjnej cenie zaproponował nam sklep "Na-Strychu"

Photobucket

za co serdecznie dziękujemy!

17 lutego 2011

Karnawałowe szaleństwo

W ubiegłym tygodniu w Radzyniu Podlaskim rozpoczęły się "Rękoczyny" - warsztaty technik artystycznych, obejmujące swym zakresem scrapbooking, decoupage, makramę, patchwork oraz pisanie ikon. Na pierwszym spotkaniu wykonywaliśmy kartki-kopertówki walentynkowe. Na zakończenie spotkania rzuciłam hasło, aby w ramach pracy domowej, pokusić się o przygotowanie kartki w konwencji karnawałowej, czyli świetliście, złociście i z przepychem. Moja wersja prezentuje się następująco:

Photobucket

Photobucket

Inspirację do wykonania takiej kartki znalazłam na blogu OriBelli. Do wykonania pracy wykorzystałam zalegające od dłuższego czasu koraliki z ciuchlandu, brokaty z Biedronki, bazę kartki z Lidla, uzupełniłam to pudrami do embossingu zakupionymi podczas świąt w Berlinie.

Poniżej kartki w konwencji karnawałowej, wykonane przez uczestniczki w warsztatów:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Natomiast prace walentynkowe oraz fotorelację z pierwszego dnia warsztatów można zobaczyć na stronie stowarzyszenia Stuk-Puk - organizatora "Rękoczynów" w Radzyniu Podlaskim.

Następnym razem opowiem o drugim spotkaniu ze scrapbookingiem, w ramach którego poczyniliśmy niezwykle różnorodne zimowe minialbumy.

Zapraszam również na moje candy.

15 lutego 2011

A u mnie... pastelowo

... za sprawą scrapuszka wykonanego z papierów K&Company:

Photobucket

Photobucket

przedstawione powyżej scrapuszko, jak również wspomniane papiery, są częścią małej niespodzianki dla wszystkich odwiedzających mojego bloga. Z okazji? Minął rok istnienia tego bloga, niedawno miałam urodziny, dziś pojawił się na blogu setny post... Jest w sumie jeszcze kilka drobnych okazji, ale nieładnie tak się przechwalać - napiszę tylko ogólnie, że rok zaczął się dla mnie dobrze i mam nadzieję, że dobra passa mnie nie opuści.
Z życzeniami, aby i Wam się pozytywny nastrój udzielił, zapraszam na candy:

Photobucket

Zasady znane - chętnych proszę o komentarz oraz zamieszczenie info o candy na swoim blogu.
Zgłoszenia do 28 lutego 2011.

Co można zdobyć?
Scrapuszko;
Papiery K&Co 15 x 15 - 15 arkuszy;
Szydełkowe kwiatki wykonane przeze mnie (więc unikatowe ;) ) - 30 sztuk;
Dwa komplety różyczek papierowych - białe i kremowe;
Papierowe serwetki o średnicy 10 cm - 2 sztuki;
Ćwieki typu brads BasicGrey oraz Rayher - ok. 40 sztuk
Koronka kremowa szer. 2cm - 1 m;
może jeszcze coś dorzucę.

Photobucket

9 lutego 2011

Klasyka - nie!

Klasycznym formom kartek mówię nie! Ostatnio często moje kartki przybierają formy niestandardowe - kopertówka, parawan, exploding box, który również jest jakąś formą kartki. Akcja jest zakrojona na szeroką skalę i jeszcze niejedna taka praca w najbliższym czasie pojawi się na blogu. Przyczyną tego buntu jest nasza akcja wymiankowa z okazji Dnia Kobiet na forum Lublin scrapuje, której przedmiotem ma być taka właśnie kartka, niekonwencjonalna w formie. Zatem powstają takie kartki treningowe, zanim przyjdzie czas na tą właściwą, przeznaczoną na wymianę.
Bardzo dziękuję moni za poddanie pomysłu tejże wymiany.
Dziś kartka typu easel, do wykonania której użyłam m.in. papieru BasicGrey, tuszu Tsukineko, różowego perlen-pena, oraz wycinanek, których sobie nacięłam na naszym spotkaniu w Akademii Kreatywności.

Photobucket

7 lutego 2011

Kopertówki po raz pierwszy

Długo się przymierzałam do tego typu kartki - a to brakowało pomysłu, a to jakiegoś elementu, a to odpowiedniego bloku nie mogłam znaleźć na bazę... Ale w miniony weekend postanowiłam się przełamać i za wszelką cenę kopertówkę wykonać. Cóż... jak się rozpędziłam, to powstały od razu trzy egzemplarze, z pewnością nie ostatnie. Powoli nabieram przekonania, że jest to najbardziej udana forma kartki - nieco klasyczna, niezwykle elegancka forma, bardzo praktyczny schowek na kartkę z życzeniami, do którego można również zapakować jakiś "drobiazg" kończący się zerem, albo lepiej dwoma...

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Do wykonania kartek wykorzystałam m.in.: dziurkacz MS DoilyLace, dziurkacz MS Monarch Butterfly, dziurkacz Nellie Snellen Branch; ćwieki BasicGrey, stemple - Szablonoteka; różowy perlen-pen;tusze Tsukineko; kwiatki papierowe z CraftStore..