17 marca 2018

Cała we wzorach

Tak już było w ostatnich dniach wiosennie, a tu ni z tego ni z owego zrobiło się całkiem biało. I to nie tak, że ledwo przyprószyło, tylko nawaliło śniegu konkretnie. Na moim podwórku jest równo z najwyższym stopniem schodów, czyli ok. pół metra! Tego tej zimy jeszcze nie grali! Ale dziś, mimo mrozu, słońce raźno świeci, więc kto ma ochotę, na pewno wykorzysta dzień na zimowy spacer.
A w pracowni staram się nie dostrzegać tej bieli za oknem i zatapiam dłonie w papierach o kwiecistych wzorach. Dziś mam kartkę, w której znalazło się kilka różnych arkuszy papieru i każdy z innym wzorem! Poza tym znajdziecie w niej to, czego w moich pracach raczej się nie spotyka. A mianowicie porozrywany, postrzępiony papier. Ten rodzaj stylizacji daje interesujące efekty, ale ja z wielką rezerwą do niego podchodzę. Oswajam się, więc może za jakiś czas będę stosować go z lubością. Czas pokaże, więc bądźcie w kontakcie!






1 komentarz: