18 stycznia 2015

Małymi kroczkami do przodu

Na dworze szaro, buro i ponuro, ale nie na moim blogu! Tu panuje klimat zdecydowanie bardziej sprzyjający, momentami wręcz bajkowy. Co prawda w ostatnich dniach ciężko było mi się zabrać do stworzenia nowych prac, ale małymi kroczkami posuwam się do przodu.

Dzisiaj prezentowane kartki powstały "na raty", na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy: już dawno, dawno temu okleiłam bazy i nie mogłam nijak znaleźć sposobu na ich ostateczne wykończenie. Natchnęło mnie kilka dni temu, gdy niemal załamana brakiem weny postanowiłam skleić chociaż kilka kwiatków.


Suma sumarum jakoś udało się szczęśliwie połączyć jedno z drugim, czego efekty możecie dziś obejrzeć.

16 stycznia 2015

Piąte urodziny!

Pięć lat minęło... Samej mi w to trudno uwierzyć. Najbardziej w to, że blog wciąż istnieje i ma się... chciało by się napisać - całkiem dobrze. No, może nie jest tak kolorowo, powiedzmy, że ma się raz lepiej, raz gorzej. Tak więc mój blog obchodzi dziś piąte urodziny!

Przez ten czas spod moich rąk wyszło mnóstwo prac. Wiecie, że mogę je liczyć już w setkach? Ale oczywiście, nie o ilość tu chodzi. A o co? O pasję, o zaangażowanie, o serce włożone w każdy przedmiot, o godziny poświęcone na wycinanie i klejenie, ale też o te, w których tylko pustka w głowie i nieznośna myśl, że już nic interesującego nie stworzę, o zachwyt w oczach oglądających i o brak czasu na różne nie mniej ważne sprawy. To oczywiście bardzo duży skrót.
I w takim też skrócie chciałam przypomnieć Wam kilka moich bardzo wczesnych prac. Powstały one w erze przedwykrojnikowej, która nastąpiła u mnie jesienią 2012 roku, kiedy to powstała Pracownia AnnaMaria i prace nabrały nieco innego charakteru. Dziś jestem usposobiona nostalgicznie, więc zapraszam Was na wyprawę w przeszłość.

Oszczędzę Wam widoku mojej pierwszej kartki (jeśli ktoś bardzo ciekawy, niech zajrzy TUTAJ), za to zaprezentuję coś, z czego byłam bardzo zadowolona. Prace z wykorzystaniem digistempelków i kartonów z lidla, pozwalały sądzić, że przyszłość zapowiada się interesująco. Więcej o tej pracy - KLIK.


Kartka z łapką była pierwszą pracą, która sprzedała się w galerii;) ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu. Muszę się Wam przyznać, że ogromnie mnie to utwierdziło w przekonaniu, że robię fajne rzeczy. I chociaż kolejna praca sprzedała się może rok później, przekonanie owo wcale nie osłabło. Więcej o tej pracy - KLIK.

6 stycznia 2015

Styl się nie zmienił

Jubileusz pięciolecia mojego bloga zbliża się wielkimi krokami, stąd też robię przegląd napisanych przez ten czas postów, wykonanych prac, zarejestrowanych zdjęć.

Może zdecyduję się na jakieś zestawienie tych, do których mam szczególny sentyment? Będziecie mogli zobaczyć, że styl moich prac niemal się nie zmienił. Na pewno wyewoluował, jest bogatszy, zwłaszcza pod względem używanych materiałów.


Ale sedno pozostało niezmienne - kobieco, romantycznie i odrobinę staroświecko (a papiery Lemoncraft wpisują się weń idealnie):

5 stycznia 2015

W wydaniu retro

Witam Was poniedziałkowo oczywiście z nowymi pracami. Dzisiaj odrobina klasyki w wydaniu retro.

Papiery BasicGrey kiszą się już ze trzy lata, w końcu postanowiłam odrobinę je spożytkować. Kartki na wszelkie okazje, a zbliża się ich co nieco - dzień babci, dziadka, popularne imieniny Agnieszki, Mariusza, Marii, a nie da się też zapomnieć o walentynkach.


A ja dzisiaj rozpoczęłam realizację planu, który powzięłam gdzieś koło połowy grudnia i na początku wcale nie brałam go na poważnie. A mianowicie, że po świętach solidnie posprzątam w mieszkaniu. Pomysł iście szalony, zapewne przyszedł mi do głowy tylko dlatego, że noc miałam bezsenną i czuję się od rana jak na haju. No, cóż... jeszcze tylko szybka kawka i zabieram się do roboty;)

2 stycznia 2015

W dobrym nastroju

Jakże się Wam zaczął nowy rok? Mam nadzieję, że wchodzicie weń w dobrym nastroju. Mnie na przełomie roku spotkało kilka miłych niespodzianek, co pozwalam sobie potraktować jako dobrą wróżbę na rozpoczynający się okres.

Zapewne wkrótce zdradzę Wam więcej szczegółów. A póki co - kolejna kartka ślubna, tym razem o zupełnie innym charakterze niż te, prezentowane ostatnio.


Bardzo jasne, pastelowe kolory zawsze znajdują sporą rzeszę zwolenników, spodziewam się, że tym razem również tak będzie.

31 grudnia 2014

Pozytywna energia

Nadeszła pora na ostatni post w tym roku... Jaki to był rok? Muszę przyznać, że nie oceniam go zbyt dobrze. Mimo, iż w sferze twórczej było ogólnie nieźle, powstało sporo fajnych prac, spróbowałam nowych technik, a przede wszystkim nie straciłam wiary w sens tego, co robię, to moim życiem wewnętrznym zawładnęły rozmaite skrajne emocje, z którymi nie zawsze umiałam sobie poradzić.

Być może, to dzięki pasji, realizacji artystycznych projektów, udało mi się przetrwać ciężkie chwile. Czas spędzony w pracowni był swego rodzaju lekarstwem na codzienne niepokoje serca i duszy.
Jednakże końcówka roku przyniosła jakby wyciszenie, dystans do otaczających mnie spraw i ludzi.


Coś czuję, że kolejny rok będzie zdecydowanie przychylniejszy dla moich poczynań. Mam poczucie, że otacza mnie pozytywna energia, więc szkoda by było tego nie wykorzystać. Stąd też spodziewajcie się na blogu żywych barw i niezwykłych wzorów, choćby takich, jak prezentowane poniżej.
Tymczasem życzę Wam wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku!

29 grudnia 2014

Wiosennie

Witam Was zimowo, a jednocześnie wiosennie. A to za sprawą niezwykle kolorowej i pogodnej kartki, która powstała w mojej pracowni.

A, taki mam ostatnio nastrój optymistyczny. Rok się kończy, idzie nowe.


Mam nadzieję, że uda mi się podjąć kolejne wyzwania i przynajmniej ich część zakończy się sukcesem, czego i Wam życzę.

27 grudnia 2014

Najlepsze prezenty

Święta, święta i po świętach...  Pozostały już tylko wspomnienia, bałagan i prezenty, które znaleźliście pod choinką. Znaleźliście?


Najlepsze prezenty to takie, które trafiają do serca. I wcale nie muszą mieć szczególnej wartości materialnej. Poniżej możecie zobaczyć taki właśnie drobiazg.


Wykonany z papierów Lemoncraft, bez nadmiaru dekoracyjnych detali. Maleństwo, ale zawiera niesamowity ładunek emocjonalny!

18 grudnia 2014

Przepisy w pięknym opakowaniu

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... No, cóż... od ostatniego wpisu oscylującego wokół tematyki przygotowań przedświątecznych sporo się u mnie zmieniło. Tzn, chciałabym, aby się sporo zmieniło, np. aby się to i owo wysprzątało samo.

W rzeczywistości jedyne, co uległo zmianie to to, że zawiesiłyśmy z Sabiną światełka choinkowe w całym domu, w związku z czym zapanował przytulny, świąteczny klimat. I dzięki temu jakby mniej widać ogólny pierdolnik. W głębi serca podjęłam bardzo silne postanowienie, że posprzątam po świętach. Mam skrytą nadzieję, że wytrwam.



Tymczasem przybieram się do pieczenia pierników. Z tą myślą przegoniłam ostatnio swe najmłodsze dziecię do Lidla, po zaległy prezent urodzinowy w postaci, jak się pewnie domyślacie, ciastoliny. Prezent, który ma same zalety, a wśród nich najlepsze jest to, że foremki z zestawu można wykorzystać do wszelkiego rodzaju działań kulinarnych i artystycznych!

16 grudnia 2014

Ostatnie w tym roku

Sezon na kartki świąteczne ma się ku końcowi. Dziś zaprezentuję Wam ostatnie, wykonane w tym roku, kartki.

Korzystałam z różnych papierów i przeuroczych grafik ale absolutną miłością zapałałam do wykrojnika Joy!Crafts "śnieżynkowy border"! Kartki nie są zbyt przestrzenne, w sam raz do przesłania w kopercie, wraz ze świątecznymi serdecznościami.


A Wy co wysyłacie rodzinie i znajomym - kartkę czy esemeska z rymowanką?

15 grudnia 2014

Zbieram maniakalnie

Jak tam? Przygotowujecie się do świąt? Ja, ku swemu ogromnemu zdumieniu, od pewnego czasu myślę o nich usilnie. Nawet poczyniłam pewne realne kroki w postaci zakupu światełek choinkowych. W ilości sztuk cztery! A co! Jak szaleć, to szaleć! Prawie już byłam zdecydowana rozwiesić je dziś w mieszkaniu, ale trochę wyhamowałam, jak się okazało, że najsamprzód trzeba by cały pierdolnik ogarnąć, chociaż powierzchownie.

Entuzjazm świąteczny z lekka mi osłabł, jednak postanowiłam wykorzystać fakt, że sprzątanie wkrótce i tak jest nieuniknione i uporządkować co nieco nagromadzone latami przepisy. Już nieraz Wam wspominałam, że zbieram je maniakalnie. Chociaż nie wiem, po co?


Może po to, aby imponująco prezentowały się w takim na przykład zestawie przepiśników, jaki możecie obejrzeć poniżej. Zestaw składa się z segregatora na koszulki oraz notatnika. Zatem póki co, zmykam uporządkować jakiś skrawek otaczającej mnie rzeczywistości;)

9 grudnia 2014

Miska ociekająca krwią

Jak już zdążyliście nieraz zauważyć, jestem dość wszechstronna w swoich rękodzielniczych zmaganiach. No, cóż... czego się nie tknę, wychodzi rewelacyjnie! A do tego skromna jestem nad wyraz (ha, ha, ha).

Oczywiście, ostatnie dwa zdania potraktujcie jako żart. Zawsze widzę błędy, jakie popełniłam przy tworzeniu swoich prac i wytrwale dążę do doskonałości. Niemniej jednak są pewne dziedziny, które nie są tak do końca przewidywalne. Do nich należy choćby ceramika, z którą zetknęłam się już jakiś czas temu i wciąż mam nadzieję, że będzie w przyszłości ważnym elementem mojego życia. No, czas pokaże.


A tymczasem ja Wam pokazuję kilka drobnych naczynek, wykonanych wg mojego pomysłu, aczkolwiek efekt ostateczny różni się znacznie od zamierzonego. Ale jest w tym właśnie cały urok - jak wyjdzie, o ile wyjdzie, oczekiwanie, czasem zaskoczenie, czasem rozczarowanie, a czasem niebywały zachwyt. Tak, jak w życiu.

4 grudnia 2014

Ile radości i satysfakcji

Dzisiejszy dzień przyniósł nowe wyzwania. Zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Zofii Sękowskiej w Radzyniu Podlaskim.

Nieco odzwyczaiłam się od prowadzenia zajęć i niemal już zapomniałam, ile to daje radości i satysfakcji, zwłaszcza jeśli pracuje się z tak zaangażowanymi uczestnikami. Powstało mnóstwo kolorowych prac - kartek świątecznych oraz zawieszek, niestety, nie posiadam zdjęć do zaprezentowania, jak świetnie poradzili sobie z tym tematem wychowankowie Ośrodka. Możecie za to zobaczyć ich twórcze zmagania.


Dziękuję Kasi i Pani Sylwii za zaproszenie oraz pomoc w przeprowadzeniu zajęć.
Fotografie wykonał p. Piotr Skowronek.

2 grudnia 2014

Będzie cieszyć oko i serce

Co Wam sprawia najwięcej przyjemności przy tworzeniu prac? Mnie chyba najbardziej cieszy możliwość obdarowywania bliskich mi osób. Prace, które wykonuję z zamiarem podarowania komuś, kleją się niemal same.

Mimo to, że powstają bez wysiłku, zawsze zaliczam je do wyjątkowo udanych.
Podobnie było z pracą, którą możecie zobaczyć poniżej. Wykonałam ją z papierów i innych dodatków Lemoncraft (wciąż number one na mojej liście scrapowych produktów!).



Kartka urodzinowa trafiła już w ręce jubilatki i mam nadzieję, będzie cieszyć oko i serce w ponure zimowe dni.

1 grudnia 2014

Przygotowania

Dziś będzie krótko i węzłowato, ponieważ większość mojego czasu i energii pochłaniają przygotowania do Kiermaszu Mikołajkowego. Jeśli mieszkacie w okolicach Radzynia Podlaskiego, to gorąco zapraszam do udziału w naszej imprezie.

Na tych, którzy się wybiorą, będą czekać liczne atrakcje - stoiska z rękodziełem i słodyczami, Mikołaj z worem prezentów, warsztaty artystyczne oraz muzyka na żywo. Wśród świątecznych bombek, dekoracji i innych drobiazgów świątecznych, wypatrujcie również takich kartek:


30 listopada 2014

Proste i oszczędne

Święta coraz bliżej, zapewne doskonale o tym wiecie. Miałam jakiś weekendowy przebłysk twórczy, którego wynikiem jest całkiem pokaźna (jak na mnie) kolekcja kartek, będę ją stopniowo prezentować w kolejnych postach.


Dzisiaj kartki bardzo proste w formie i oszczędne w kolorystyce. Elementami powtarzającymi się w każdej z nich, są ozdobne guziki, które doskonale udają ćwieki (wystarczy cążkami odciąć nóżkę i przykleić klejem na gorąco).

29 listopada 2014

Pudła

Dziś trochę zaległych prac, czyli takich, które wykonałam jakiś czas temu, ale jeszcze nie pokazywałam na blogu. A będą to pudła.


Pierwsze z prezentowanych poniżej, było sporym wyzwaniem. Po pierwsze - w kształcie czapki akademickiej, po drugie - duże, po trzecie - z kłódką. A do tego wszystkiego - czarne! Było trochę kombinowania, ostatecznie powstała taka oto szkatułka (?):

28 listopada 2014

Żarty się skończyły

Co to się dzieje?! Przenikliwe zimno wyraźnie daje do zrozumienia, że żarty się skończyły i należy się spodziewać rychłego przyjścia zimy.

Ale dziś na moim blogu macie szansę choć przez chwilę się ogrzać, bo znów jest kwiatowo i motylkowo. W użyciu ponownie produkty Lemoncraft, a okazją do powstania poniższych prac były siódme urodziny mojej najmłodszej córki Sabiny i do niej będzie należał drugi z prezentowanych poniżej notesów.



A marzyła o nim już od dawna i ciekawa jestem reakcji w chwili odpakowywania upominku (który co prawda jest kilka dni spóźniony...).

23 listopada 2014

Zimowa aura

Zimowa aura sprzyja tworzeniu prac o charakterze świątecznym. Dzisiaj dwie warstwowe kartki, przywołujące na myśl radosne zabawy na śniegu. To głównie za sprawą grafik marki Lemoncraft, które wykorzystałam w pracach.

Kilka dni temu wspominałam Wam, że miałam szczęście w losowaniu w zabawie, do której możecie dołączyć na sklepowym blogu Lemoncraft.



Przed weekendem dotarła do mnie przesyłka z przydaśkami, którymi jestem absolutnie zachwycona! Wszystkie produkty są doskonałej jakości i pięknie się ze sobą komponują, a używanie ich jest prawdziwą przyjemnością. Polecam gorąco!

21 listopada 2014

Wiosenna zieleń, w wydaniu vintage

Za oknem zrobiło się szaro i ponuro i widać już pierwsze symptomy zimy. Natomiast na moim blogu soczysta, wiosenna zieleń, w wydaniu vintage. Album z pudełkiem, jako prezent dla mężczyzny, stąd znikoma ilość ozdobników.

Po raz pierwszy pokusiłam się o wykonanie pudełka tego typu bez użycia szarego płótna. Jest za to szary papier, który co prawda ma kolor brązowy. Pierwsze wrażenia?


Z płótnem współpracuje się znacznie lepiej, ale może to tylko kwestia wprawy? Sami zobaczcie, jak to wyszło. Udanego weekendu!

17 listopada 2014

Szary papier i lniany sznurek

Myślicie już powoli o prezentach dla bliskich? Oryginalne, starannie wykonane przedmioty ucieszą każdego obdarowanego, zwłaszcza gdy zostaną opakowane w stylowy sposób. Ja wzorem ubiegłych lat stawiam na naturalne materiały - szary papier i lniany sznurek, do których dodatkiem będą własnoręcznie wykonane bileciki.



Takie opakowanie - tanie, neutralne, a zarazem eleganckie, to doskonała alternatywa dla kolorowych torebek z papieru kredowego, których styl i kolorystyka najczęściej nijak się ma do zawartości. Jest jeszcze jedna zaleta - tego rodzaju opakowania możecie wykonać zupełnie sami;)

15 listopada 2014

Świąteczne klimaty

Jak tam? Wkręcacie się powoli w świąteczne klimaty? Ja z różnych względów, a głównie za sprawą organizacji Kiermaszu Mikołajkowego, w tym roku jestem wybitnie proświątecznie nastawiona. Jesteście zaskoczeni? Bo ja bardzo! Jak to się jednak człowiek stale zmienia... I w sumie bardzo dobrze.

Świąteczna atmosfera, którą wciąż staram się przywoływać w myślach, przyczyniła się do powstania poniższej pracy. Kartka-zawieszka wykonana z użyciem dość wąskiej palety kolorów, za to z mnóstwem kształtów i warstw.


Do wykonania jej zainspirowało mnie wyzwanie na blogu Kartkowe ABC, w którym właśnie o dużą ilość warstw chodzi.

11 listopada 2014

Wiosenny nastrój

Być może za sprawą niezwykłej, jak na tą porę roku, pogody za oknem, również w pracowni zapanował iście wiosenny nastrój. A może to urok niezwykłych papierów Lemoncraft, którym po prostu nie mogę się oprzeć.

Bez względu na to, jakie były podstawy, rezultatem są mininotesy - bardzo kobiece, ozdobione kwiatami, na rozmaite damskie sekrety, gdyż zapewne każda z nas ma ich sporo, czyż nie?



8 listopada 2014

W dobrej formie

Co by nie mówić, to jesień raczej mi służy, od kilkunastu dni jestem w zdecydowanie dobrej formie, co rzecz jasna znajduje odbicie w mojej twórczości, działaniach, które podejmuję, ale nie tylko.

Chyba również za sprawą kumulacji tej pozytywnej energii miałam szczęście w losowaniu październikowego fana marki Lemoncraft, z czego ogromnie się cieszę, gdyż mało kiedy biorę udział w tego rodzaju akcjach.


A produkty Lemoncraft są niezwykle wdzięcznym tworzywem, czego przykładem niech będą kolejne kartki wykonane w oparciu o ich użycie:

3 listopada 2014

Taki styl

Moje prace mają zdecydowanie charakter retro. Od kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z tworzeniem kartek i albumów, taki styl spodobał mi się najbardziej, a z czasem moje uwielbienie dla niego jeszcze się pogłębiło.

Myślę, że ten, a nie inny wybór (o ile to w ogóle był wybór) nie był przypadkowy. Lubię otaczać się przedmiotami, które gdyby umiały mówić, mogłyby opowiedzieć dobry kawał historii. Bardziej cenię to, co stare, niemal w ostatniej chwili ocalone przed kompletnym zniszczeniem, niż to, co można kupić w choćby najbardziej ekskluzywnym sklepie. Teraz trudno mi określić, czy moje zamiłowanie do staroci przełożyło się na styl wykonywanych prac, czy też charakter moich tworów uwarunkował mój sposób postrzegania najbliższego otoczenia... Tak, to jest chyba przykład na to, jak hobby wpływa na nasze życie. A może odwrotnie?


Po tym wstępie nie pozostaje mi nic innego, jak zaprezentować kolejną pracę w stylu vintage. Tym razem chłopięca, choć nadal romantyczna. Z motywem konika - uroczej dziecięcej zabawki. Praca idealnie wpisuje się w temat wyzwania, które trwa aktualnie na blogu Kartkowe ABC, zatem postanowiłam spróbować w nim swoich sił:

2 listopada 2014

Nieco bożonarodzeniowej aury

Niepostrzeżenie nadszedł listopad, a wraz z nim świadomość, że święta coraz bliżej. Może jeszcze nie wszyscy czują potrzebę jakichkolwiek świątecznych przygotowań.

W każdym bądź razie ja staram się wywołać wokół siebie nieco bożonarodzeniowej aury, a to głównie dlatego, że za miesiąc odbywać się będzie w naszym mieście kiermasz mikołajkowy, którego organizacją już się zajmujemy. Myślę, że wkrótce pojawi się na ten temat więcej informacji. A jeśli chcecie, możecie podejrzeć, jak to wyglądało w zeszłym roku - LINK.



Tak więc, aby wprowadzić się w odpowiedni nastrój, przygotowałam kolejne kartki:

31 października 2014

Wyzwanie z haftem ludowym

Pamiętacie szkicownik z obrazem van Gogha? Dziś znów praca w tej samej technice. Tym razem podjęłam swego rodzaju wyzwanie, aby zmierzyć się z haftem ludowym. Oczywiście wykorzystując do tego to, co lubię najbardziej - papier i tekturę.

Muszę się Wam przyznać, że efekt nie zadowolił mnie w stu procentach, podczas pracy nie udało się uniknąć pewnych błędów, z których trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość.


Niemniej jednak jest to kolejny krok w mojej twórczej działalności i odzwierciedlenie moich ostatnich zainteresowań i inspiracji. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną swoimi ewentualnymi uwagami, za które z góry dziękuję.

29 października 2014

Warto było zmienić upodobania

Świadomość, że jednak tu zaglądacie, podziałała na mnie niezwykle motywująco. Do tego stopnia, że kończę nareszcie projekty, które ciągnęły się za mną od sierpnia. Do nich zaliczają się między innymi albumy, które prezentuję poniżej.

Są to kolejne prace wykonane z wykorzystaniem papierów Lemoncraft i przyznam się Wam, że nie jest to na pewno moje ostatnie słowo, jeśli chodzi o ich użycie - one są po prostu fantastyczne! Warto było co nieco zmienić swoje upodobania i otworzyć się na coś innego.


Na okładkach albumów zagościły również elementy dekoracyjne w postaci guzików z masy perłowej oraz cyrkonie - jak się okazało bardzo wdzięczne uzupełnienie pastelowych papierów. Znalazły też swoje miejsce tekturkowe baletnice, którym "uszyłam" zwiewne spódniczki. Resztę - zobaczcie sami:

28 października 2014

Okazja do świętowania!

Wczorajszy wieczór był dość szczególny, a to za sprawą tego, że statystyki odwiedzin mojego bloga pokazały w pewnym momencie liczbę 100 000! Zapewne niektórym ten fakt nie wyda się żadnym podniosłym wydarzeniem, niemniej jednak dla mnie jest to swego rodzaju sukcesik.

Przygodę z tym blogiem rozpoczęłam niemal pięć lat temu (już wkrótce kolejna okazja do świętowania!) i nie przewidywałam, że potrwa to tyle czasu. Tutaj macie okazję prześledzić, jak się rozwijała ta cała moja "twórczość", gdyż prezentowałam swoje wypociny dosłownie od pierwszej pracy.


Dziś dziękuję Wam za to, że zaglądacie tu, zostawiacie komentarze, choć raczej nieczęsto odwzajemniam się tym samym. Cieszę się, że szukacie inspiracji na moim blogu, że mogę się z Wami czasem podzielić doświadczeniem. Dzięki temu tak naprawdę wciąż mam chęci, aby prowadzić to miejsce nadal.

26 października 2014

Pierwszy bożonarodzeniowy akcent

Dziś pierwszy bożonarodzeniowy akcent w tym roku. Długo się zbierałam, klejenie kartek zajęło mi niemożliwie dużą ilość czasu, ale mam nadzieję, że dalsze prace w klimacie świątecznym będą się "wykluwać" w zdecydowanie szybszy tempie.



Kartki wykonałam wykorzystując papiery Lemoncraft - Vintage Time. Już miałam wcześniej do czynienia z papierami tej firmy, czego efekty możecie podejrzeć TUTAJ, i od tego czasu darzę je bardzo dużą sympatią.