Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudniownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudniownik. Pokaż wszystkie posty

13 listopada 2018

Grudniownik 2018

Wiecie co? Chyba się zablokowałam! Jeśli chodzi o świąteczne kartki i dekoracje, to kompletnie nic się w tym temacie u mnie nie dzieje. W tym roku jakoś wyjątkowo nie czuję klimatu. Postanowiłam się jednak nie poddawać i zacząć od przygotowania Grudniownika.

Jak widzicie, postawiłam na typowo nieświąteczną kolorystykę. Róż, czerń i miedziane, błyszczące dodatki to kolory świątecznej kolekcji "Sparkle" od Kaisercraft. Moją uwagę zwróciły zwłaszcza piękne poinsecje, które uczyniłam motywem przewodnim mojego Grudniownika.


W tym roku zdecydowałam, że nie stworzę albumu do późniejszego uzupełniania zdjęciami. Po doświadczeniach ubiegłych lat wiem, że trudno mi będzie się do tego później zmobilizować. Tegoroczny dziennik grudniowy posiada natomiast miejsca na krótkie notatki. Wykorzystałam stary kalendarz, z którego wycięłam ramki poszczególnych dni.

30 listopada 2016

Pora na planowanie / Time to plan

Listopad ma się już ku końcowi, zatem to odpowiednia pora na planowanie świąt.
A skuteczne planowanie najlepiej z Grudniownikiem! Tak, postanowiłam kolejny raz podjąć próbę prowadzenia go (ubiegłoroczna okazała się, niestety, porażką).



Jeśli Wy także macie ochotę spróbować grudniownikowej zabawy, zróćcie uwagę na papiery ScrapBerry's "Scrapberry's Elegantly Festive" - na pewno świetnie się sprawdzą! A arkusze z grafikami nie tylko znajdą zastosowanie w ozdabianiu dziennika, ale mogą też posłużyć jako inspiracja do wykonania świątecznych ozdób.
Fajnym uzupełnieniem wpisów będą die cuty Bella Blvd - Holly Jolly Christmas. Ich kolory wspaniale współgrają z papierami ScrapBerry's.

November is already coming to an end, so is the time to plan holidays.
A good planning the best to start with December Daily! I decided to once again try to do it
(last year turned out to be, unfortunately, a failure).
If you also want to have a try this fun, you must note papers ScrapBerry's "Scrapberry's Elegantly Festive" - certainly a great check! A sheet with graphics are used for decorating a diary, and they can also serve as an inspiration to make Christmas ornaments.
A nice complement of entries will die cuts Bella Blvd - Holly Jolly Christmas. Their colors harmonize beautifully with papers ScrapBerry's.

9 grudnia 2015

Grudniownik 2015 - 4 grudnia

Bez kawy ani rusz. Tak jest w moim przypadku. Rano zwykle zabieram sobie kubek do łóżka i dopiero po wypiciu zawartości mogę jako tako funkcjonować. To zapewne uzależnienie, ale podobnie jak z pozostałymi, nie zamierzam z nim walczyć.

Czasem jednak zdarzają się dni, kiedy brak czasu na leniwe picie kawy w łóżku. I tak było właśnie 4 grudnia! Od rana trwało zwożenie stołów na niedzielny kiermasz, a w międzyczasie krótka narada w grupie "Damy radę!", która wzięła na siebie ogarnięcie przedsięwzięcia od strony organizacyjnej.
Wracając do domu wstąpiłam na bazar po kapustę na bigos. Taka jest tradycja kiermaszu, że częstujemy nim artystów prezentujących się na scenie oraz wolontariuszy, którzy się podczas imprezy udzielają. Tradycją stało się także to, że gotuję go ja :)


Po południu zajrzałam na wystawę do Galerii Oranżeria na wernisaż wystawy zdjęć Grażyny Hankiewicz (jeśli chcecie poznać szczegóły, to kliknijcie TUTAJ).

Grudniownik 2015 - 3 grudnia

Po dłuższej przerwie powracam z kolejnym wpisem do Grudniownika. Kiermasz Mikołajkowy jest już wspomnieniem (wkrótce pojawi się na blogu post temu dedykowany), więc czas ruszyć "z kopyta".

3 grudnia na warsztatach rękodzieła, które prowadzę w Radzyńskim Ośrodku Kultury, robiliśmy zawieszki z masy solnej. Zabawa jest fantastyczna! Nie wymaga wielkich umiejętności. Towarzyszące nam dziewczynki (moja córka Sabina oraz wnuczka jednej z uczestniczek Natalka) również doskonale sobie z nią radziły.


Więcej o warsztatach i o tym, co na nich robimy, znajdziecie na fejsbukowej stronie Warsztaty Rękodzieła w Radzyniu Podlaskim.

5 grudnia 2015

Grudniownik 2015 - 2 grudnia

Ale mi z tym grudniownikiem idzie... dosłownie, jak po grudzie! To poniekąd z powodu Kiermaszu Mikołajkowego, który po raz kolejny staram się zorganizować z grupą przyjaciół w Radzyniu Podlaskim. Ktokolwiek podejmował podobne wyzwania, ten wie, ile takie przedsięwzięcie wymaga czasu, energii i zaangażowania.

Zatem nie łatwo jest znaleźć chwilę na zrobienie ciekawego zdjęcia, wywołanie go i jeszcze wykonanie wpisu. Ale nie obawiajcie się, nie będę Was do końca grudnia zanudzać takimi niedopracowanymi notkami. Kiermasz już w najbliższą niedzielę, a później planuję skupić się na przygotowaniach do świąt i znaleźć w końcu czas na fotki.


W kolejnym grudniownikowym wpisie znajdziecie osobiste wyznanie. Nieraz Wam wspominałam, że jestem maniakalną zbieraczką przedmiotów, które już nikomu do niczego nie służą. Wprost nie mogę się oprzeć starym meblom, naczyniom, a ostatnio buteleczkom aptecznym. Wszystko pięknie, dopóki nie nadchodzi czas na sprzątanie i czyszczenie licznych kolekcji. To nie jest moja mocna strona, niestety. Ale pracuję nad tym aspektem mojego życia. Cierpliwie, choć z niewielkim skutkiem, ale pracuję. Bo jednak ciężko byłoby mi pozbyć się tych moich gratów.

3 grudnia 2015

Grudniownik 2015 - 1 grudnia

Słowo się rzekło, wyzwanie podjęte, więc czas na jego realizację. 1 grudnia to dzień kończący pewną epokę w naszym życiu. Tego dnia wyburzyliśmy ostatni kaflowy piec w naszym domu. Mieszkamy tu już niemal sześć lat i jeszcze ubiegłej zimy piece kaflowe były jedyną formą ogrzewania, jaką dysponowaliśmy. Było co prawda klimatycznie, ale też nie da się zbagatelizować uciążliwości z tym związanych.

W tym roku na ścianach zawisły kaloryfery, a w piwnicy stanął piec CO. Jest mniej nastrojowo, ale za to ciepło i wygodnie. Coś za coś. Namiastką domowego ogniska może być najwyżej świeczka... o! i znów się robi bardziej nastrojowo ;)


A na zdjęciu - szary, brudny kąt po piecu. Jeszcze nie wiem, czym go zapełnić. Póki co, zamiast ogarniać powstały w wyniku rozbiórki b a ł a g a n wklejam kolejne zdjęcia do mojego grudniownika. Do świąt jeszcze daleko.

Grudniownik 2015

Dla wszystkich wielbicieli mojego blogowego pisania mam doskonałą wiadomość - w tym miesiącu będzie go więcej! A to za sprawą Grudniownika, który postanowiłam sobie założyć.

Wyzwanie jest duże i, jak możecie zauważyć, jego realizacja odbywa się już z małym poślizgiem. Mam jednak nadzieję, że w ciągu kilku dni nadrobię zaległości, toteż niech Was nie zdziwi, gdy czasem na blogu pojawią się dwa posty jednego dnia ;)


Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że grudniownik, to taki album, w którym dokumentujemy ostatni miesiąc roku. Można w nim zamieścić to, co się chce - wydarzenia z życia rodzinnego, przygotowania do świąt, same święta, Sylwestra... ot, takie celebrowanie codzienności, czyli to, czego mi w ostatnich latach, a zwłaszcza w ostatnim roku, tak brakuje.


Mój Grudniownik ma formę notatnika, wykonałam go w całości z papierów Galerii Papieru. Okładka jest ciemna, w kolorze czekolady, ale nie dajcie się zwieść - we wnętrzu królują biel i czerwień pospołu. Wstęp jest nieco bardziej rozbudowany, z czasem, tuż za przekładką z wizerunkiem choinki, pojawi się spis "tematów dnia", które w Grudniowniku zostaną uchwycone.
Myślę, że ostateczny wygląd poszczególnych stron może jeszcze podlegać modyfikacjom, zatem już dziś zapowiadam, że na koniec miesiąca zrobię prezentację całości albumu, abyście mogli sobie porównać.
Tymczasem zobaczcie, jak to wszystko wygląda aktualnie.