15 lutego 2011

A u mnie... pastelowo

... za sprawą scrapuszka wykonanego z papierów K&Company:



przedstawione powyżej scrapuszko, jak również wspomniane papiery, są częścią małej niespodzianki dla wszystkich odwiedzających mojego bloga. Z okazji? Minął rok istnienia tego bloga, niedawno miałam urodziny, dziś pojawił się na blogu setny post... Jest w sumie jeszcze kilka drobnych okazji, ale nieładnie tak się przechwalać - napiszę tylko ogólnie, że rok zaczął się dla mnie dobrze i mam nadzieję, że dobra passa mnie nie opuści.

7 lutego 2011

Kopertówki po raz pierwszy

Długo się przymierzałam do tego typu kartki - a to brakowało pomysłu, a to jakiegoś elementu, a to odpowiedniego bloku nie mogłam znaleźć na bazę... Ale w miniony weekend postanowiłam się przełamać i za wszelką cenę kopertówkę wykonać.

Cóż... jak się rozpędziłam, to powstały od razu trzy egzemplarze, z pewnością nie ostatnie.


Powoli nabieram przekonania, że jest to najbardziej udana forma kartki - nieco klasyczna, niezwykle elegancka forma, bardzo praktyczny schowek na kartkę z życzeniami, do którego można również zapakować jakiś "drobiazg" kończący się zerem, albo lepiej dwoma...

5 lutego 2011

Parawanik do nowego mieszkania

Ostatnio nieco trudniej było zabrać mi się za jakieś nowe rzeczy... To znaczy w sensie czysto materialnym, bo kilka projektów, pozostających póki co w fazie krystalizowania się, powstało.

Niemniej jednak zaistniała potrzeba wykonania czegoś realnego, a zarazem efektownego, w bardzo krótkim czasie. To za sprawą zaproszenia na małą parapetówkę. Czasu na większe przedsięwzięcie za mało, więc postanowiłam wprowadzić w życie starą scraperską prawdę, głoszącą że "kartka jest dobra na każdą okazję". W poszukiwaniu inspiracji wyręczyła mnie Jugo (w-julka), która na naszym forum scrappassion zaproponowała do zliftowania kartkę moni - gdy ją zobaczyłam, od razu wiedziałam, że to jest to!


Siedziałam nad nią niemal do trzeciej rano (niewtajemniczonych może zdziwić czas pracy nad takim maleństwem, ale "stare wyjadaczki" najczęściej mają świadomość, że 80% scrapowania stanowi przekładanie papierów z jednego końca stołu w drugi, sortowanie kwiatków wg kształtu i wielkości, układanie guzików kolorystycznie, rozwijanie i zwijanie tasiemek, głaskanie stempelków, wąchanie tuszu i tym podobne rytuały -to tłumaczy, dlaczego praca nie powstaje szybko).

26 stycznia 2011

Odrobina różowego

... znowu - to chyba mój ulubiony kolor w tym sezonie ;)

Tym razem bardziej bogato, z większą ilością elementów, a także większą liczbą wpadek, niestety - a to wstążeczka nie chciała się ułożyć w odpowiedni sposób, a to stempel odbił nie tak, jak powinien, wreszcie perlen-pen w moich rękach nie tworzy ładnych, regularnych kropelek, a jakieś same paćki...


A jeśli chodzi o kolory ulubione, to różowy raczej się do nich nie zalicza, ale w kwestii scrapbookingowej nie uznaję pod tym względem jakiejkolwiek dyskryminacji.

25 stycznia 2011

Explodując uczuciami...

...raczej skrajnymi (gdyż do cierpliwych nie należę i zamierzony efekt chciałabym mieć JUŻ, a to niestety, tak nie ma), utworzyłam walentynkowe exploding box.


Może nieco przesłodzone, bo ten pastelowy róż... te serduszka... ale co tam - raz na jakiś czas każdy musi popełnić jakieś kompletne głupstwo...;)

24 stycznia 2011

Komu walentynkę...?

Zbliża się dzień, w którym zwyczajowo obdarowujemy się różnego rodzaju gadżetami, których podstawowym elementem są różnej maści serca i serduszka. Dzień św. Walentego od lat wzbudza w naszym kraju emocje.

Czy komuś w ogóle potrzebne jest to święto i czy zgodne z naszą polską tradycją, a przede wszystkim, że św. Walenty to żaden parton zakochanych, tylko chorych na epilepsję...


Ja osobiście jakoś specjalnie nie celebruję walentynek, ale nie mam nic przeciwko temu, aby w tym dniu obdarować kogoś jakimś sympatycznym upominkiem. A w tym roku może będzie to kartka...?

20 stycznia 2011

Dzień Babci, Dzień Dziadka

To powód, dla którego powstały poniższe prace:



18 stycznia 2011

Liftowanie, kartkowanie, scrapowanie...?

Tak sobie ostatnio uświadomiłam, że prowadząc nasze blogi na temat scrapbookingu, sprawiamy, że nasze środowisko wydaje się bardzo hermetyczne. Pisząc swoje posty używamy słownictwa, które niekoniecznie jest zrozumiałe dla osób "niewtajemniczonych" - puncher, scraplift, wędraś, perlen-pen... co to jest?!

Przez to może powstawać wrażenie, że nasze strony prowadzimy tylko dla wąskiej grupy zainteresowanych tematem, a wszelkie inne osoby są niemile widziane. A przecież tak nie jest - nasze strony służą popularyzacji tego wspaniałego hobby, jakim jest scrapbooking, ukazaniu jaki jest różnorodny i jakie otwarte, przyjacielskie wręcz środowisko tworzą jego wielbicielki.


Dziś pokażę kilka ostatnio wykonanych kartek okolicznościowych. Na początek zaprezentuję cardlift na nasze expresowe wyzwanie na forum scrappassion.
Mój cardlift pracy clos.

28 grudnia 2010

Nowy Rok się zbliża!

a w związku z tym poczyniłam przygotowania do jego przyjęcia - kalendarz na nadchodzący rok:


Praca została zgłoszona na konkurs ScrapPasji odbywający się na forum scrappassion.

20 grudnia 2010

Notes dla Pani, notes dla Pana

Oto notesy wykonane w oparciu o mapki Sketch 27 Laura i Sketch 40 Laura ze strony 2 Sketchs 4 You.

Muszę przyznać, że zabawa z mapkami bardzo mi się spodobała! Pracom starałam się nadać charakter odpowiedni dla danej płci...;)



Wykorzystałam m.in.: papiery - BG, Papermania; tagi - Graphic 45; stemple - Inkadinkando, MS; dziurkacz - MS Doily Lace.

17 listopada 2010

Czekając na Pierwszą Gwiazdkę


Digi stempel z bloga Inger Harding, pokolorowany kredkami akwarelowymi z Biedronki.

2 listopada 2010

Zielone szaleństwo

Poszalałam z tym zielonym na maxa! A to za sprawą wyzwania Tores na blogu sklepu "Na Strychu".

Kartki są szczególne, gdyż digi-stemple (pochodzące z bloga Bodil scrappeverden) pokolorowane są kredkami akwarelowymi z Lidla, a takie kolorowanie robiłam po raz pierwszy!


30 października 2010

Album Jesienny

... na konkurs ogłoszony na forum scrappassion przez sklep Świat Pasji.

Album zawiera zdjęcia z ubiegłorocznej jesieni, nie jest może zbyt wybajerzony, postawiłam na zdjęcia i funkcjonalność - aby każdy mógł go sobie przejrzeć, bez względu na wiek i abym nie drżała przy tym, że coś tam się oderwie... stąd też oszczędna konstrukcja okładki.


W albumie można wyszukać słowa-klucze najbardziej kojarzące się z jesienią dla mnie. Nie sposób też nie dostrzec inspiracji muzycznych.

27 października 2010

Dekupażowany adresownik

Adresownik pochodzi z ciuchlandu i pierwotnie miał czarną, nieco porysowaną okładkę.

Po renowacji prezentuje się tak:


12 października 2010

Orchidea

Dziś zaprezentuję Wam pracę, która z założenia miała mieć nieco mroczny, gotycki klimat.

Jak gdzieś już kiedyś pisałam, nie mam zwyczaju trzymać się ściśle pierwotnie obranej koncepcji - moja "twórczość" to przygoda w której wszystko może się zdarzyć (zupełnie ta sama reguła rządzi moim życiem...), toteż i w tej kartce przydarzyło się to i owo całkiem nieoczekiwanie.


Niemniej jednak inspiracją, dzięki której pomysł na pracę wyłonił się, był niedzielny koncert zespołu Closterkeller w lubelskim klubie Graffiti, a kto był, ten wie, że orchidee zostały użyte nieprzypadkowo...:)

4 października 2010

Światowy Dzień Robienia Kartek

World Card Making Day - odbywał się w sobotę (02.10.2010).

U mnie dzień, a właściwie weekend, był bardzo pracowity, o czym można się przekonać poniżej:

Popielaty Róż


Kartka DL, o prostej , "pasiastej" kompozycji, utrzymana w stonowanych kolorach.

25 września 2010

Dla Dziewczynki i Dla Chłopca

Dzisiaj okazało się, że jutro odwiedzę pewnego małego dżentelmena. Pobudziło to moją wyobraźnię i postanowiłam zmierzyć się z wyzwaniem wykonania kartki na tę okazję. Tak się rozpędziłam, że powstała również wersja dla młodej damy.

Styl może niekonieczne właściwy dla dziecięcej kartki, ale ja się chyba w nim czuję najlepiej.

Ogólnie jestem zadowolona z efektu, tylko co do atłasowych aplikacji, a zwłaszcza misia, mam wątpliwości, bo gdzieś wyczytałam, że nie da się takich aplikacji jakoś sensownie wykorzystać.

24 września 2010

Pogoda ducha

Zawsze trzeba ją zachować - pomimo coraz wyraźniej dającej odczuć swoją obecność jesieni, zmiennych nastrojów powodowanych jesiennym przesileniem, rozmaitych sytuacji skłaniających do niezbyt pozytywnych refleksji - spokój i równowaga.

Tym się kierowałam podczas tworzenia tej pracy.


23 września 2010

Szydełkowe kwiatki - kurs - jak wykonać?

Zbliża się termin zakończenia mojego candy.

Przy jego ogłaszaniu zapowiedziałam pojawienie się kursu na wykonanie szydełkowych kwiatków, oto on:


SZYDEŁKOWE KWIATKI

1. Wykonujemy 10 oczek łańcuszka

14 września 2010

Szydełkowe kwiatki w roli głównej

Ostatnio zawzięcie szydełkuję. A że lubię szybkie i efektowne prace, ograniczam się do szydełkowych kwiatków i motylków.

Postanowiłam te swoje wytwory zamieścić na kartkach, prezentują się tak:



20 sierpnia 2010

Nasze rodzinne spotkania

ostatni rok zdecydowanie w nie obfitował!

Okazje bywały różne - radosne i całkiem niewesołe, ale zawsze miło spędzić czas razem, zwłaszcza na naszych ulubionych zajęciach:



2 sierpnia 2010

Kolorowo

Nadal poruszam się w obszarze czystych, intensywnych barw.

Tym razem odeszłam od palety monochromatycznej, głównie za sprawą wyzwania w Art Piaskownicy zaproponowanego przez mamajudo:


Digi stempel by bodils scrappeverden.

31 lipca 2010

Tanie stemple

Dziś dwie kartki z wykorzystaniem digi stempli, czyli obrazków z netu wydrukowanych na papierze wizytówkowym.

Cóż, nie jestem entuzjastką kartek z użyciem wyciętych postaci - czy to pochodzących z internetu, czy wykonanych za pomocą rzeczywistych stempli, a już kompletne zdumienie budzi we mnie niezwykła popularność magnolii, które dla mnie są po prostu paskudne...;) Ale takie miałam pragnienie, aby coś innego wykonać, a przy okazji wykorzystać zalegające od dość długiego czasu, papiery z Lidla.


Digi stemple pochodzą z bloga bodils scrappeverden.

29 lipca 2010

Kartkowy wysyp - Ślub

Upływający miesiąc nie należał do zbyt płodnych, jeśli chodzi o scrapowanie. Dwa imprezowe weekendy w postaci ekscytującego zlotu motocyklowego w Komarówce Podlaskiej oraz niezwykłego Seven Festival w Węgorzewie. Następnie dni extremalnych temperatur, podczas których zbyt wiele nie udało mi się dokonać. A przede wszystkim jakaś kompletna niemoc twórcza.

To wszystko wpłynęło znacząco na rozwój mojej scrapowej działalności... Ale. W ostatnich dniach pojawiło się niewielkie światełko w tunelu, co starałam się skutecznie wykorzystać.


Przymiarka do kartek ślubnych z wykorzystaniem zaprojektowanej przeze mnie pieczątki z napisem, którą już od dłuższego czasu chciałam sobie sprawić - drukowanie napisów jest męczące i bardzo materiałochłonne.
Trochę retro.

11 czerwca 2010

Kartki, kartki

Kolejne moje wypociny w zakresie cardmakingu.

Powstawały dwuetapowo - najpierw okleiłam bazy papierami i kwiatkami i myślałam, co by tu uczynić punktem centralnym kartki... aż w końcu dojrzałam do zakupu stempli, które te centralne obszary wypełniły. Napisów nie dałam, bo nie mam pomysłu, gdzie by je tu umieścić....



Dziękuję wszystkim odwiedzającym za chwilę uwagi i miłe słowa, dodające odwagi w poczynaniach scrapowych.

8 czerwca 2010

Kartki na różne okazje

Kolejne kartki, które powstają dość powoli i bywa, że jedną kilka dni obmyślam i później składam równie długo...

Na początek dwie bliźniacze w delikatnych kolorach, a następnie w bardziej zdecydowanych barwach (druga kartka w dużej mierze powstała z materiałów otrzymanych w naszej lubelskiej wymianie kolorystycznej):


19 maja 2010

Zaczątek mojej pracowni

Na razie miejsce to służy mi do malowania i lakierowania mebli oraz jako składzik narzędzi ogrodowych, w przyszłości jednak przewiduję dla niego szersze przeznaczenie.



2 maja 2010

Kartki okolicznościowe

W związku z przeprowadzką nie mam jeszcze przez jakiś czas netu, więc nieliczne chwile wolnego czasu pożytkuję na tworzenie kolejnych kartek.

Są proste, klasyczne w formie, ale jak wiecie, to są moje początki w tej dziedzinie...:)


18 kwietnia 2010

Wkrótce "u siebie"...

Z początkiem kwietnia staliśmy się właścicielami małego, starego domku, do którego wkrótce się przeprowadzimy.

Aby wszystkim się w nim dobrze mieszkało, trzeba będzie włożyć masę pracy... Z początku z pewnością będzie ciężko. Ale i tak jesteśmy bardzo zadowoleni. Niewątpliwym plusem domku jest to, że położony jest w centrum małego miasteczka, posiada również całkiem sporą działeczkę. Poniżej kilka fotek z wnętrza domu - stan w momencie zakupu:



10 kwietnia 2010

W Dniu Ślubu

Dziś wieczorem będę bawić się na weselu, z tej okazji popełniłam swoją pierwszą w życiu kartkę ślubną: