Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsce pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsce pracy. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2018

Gdzie ty to trzymasz?! Wykrojniki (DIY)

Gdy rozpoczynałam swoją przygodę ze scrapbookingiem, najważniejsze w zasadzie były dwie kwestie: skąd wziąć fundusze na narzędzia i materiały oraz gdzie zaopatrzyć się w tego rodzaju akcesoria.

Domyślam się, że dla wielu z Was, którzy rozpoczęliście przygodę z papierowym rękodziełem w ciągu ostatnich lat, kwestia dostępności materiałów może się wydawać kuriozalną. Jednakże, musicie wiedzieć, że ja zaczynałam jeszcze wtedy, gdy takiej obfitości sklepów, jak teraz, nie to, że nie było, ale nawet nam się nie marzyło. Szczęśliwie, ta dziedzina naszej gospodarki rozwija się w dość szybkim tempie. Toteż po kilku latach scrapowania pojawia się kolejny, niezwykle istotny aspekt - gdzie to wszystko trzymać??



Oczywiście, pytania o sposoby przechowywania zasobów nie są mi obce i nieustannie próbuję znaleźć na nie odpowiedzi, którymi nie omieszkam się z Wami podzielić. A już dziś mogę Wam dać rozwiązanie w kwestii organizacji wykrojników.

Są różne sposoby ich przechowywania i w zasadzie każdy ma swoje ulubione. Jedni trzymają w pudłach, w oryginalnych opakowaniach, inni tapetują nimi ściany lub drzwi regałów. Mi osobiście najbardziej odpowiada system albumowy. Grupuję sobie wszystko tematycznie (np. dziecko, ślub, rośliny i liście), więc nie mam problemu z odnalezieniem potrzebnego wykrojnika. Albumy nie zajmują wiele miejsca, bez problemu mieszczą się na półkach czy do szuflady. A co najważniejsze! Są w pełni mobilne! Mogę je zabrać w każde miejsce, w którym mam ochotę rozłożyć się ze swoją pracą. U mnie nie zawsze jest to pracownia. Tym miejscem często bywa łóżko w mojej sypialni, więc tam raczej trudno by było o zabranie gabarytów.

Tak więc zdecydowanie albumy! Jeśli również do Was trafia ten sposób ich przechowywania, to możecie skorzystać z mojej instrukcji, jak taki album samodzielnie sobie stworzyć.
Na początek wspomnę Wam jeszcze o pewnej, istotnej dla mnie sprawie. A mianowicie o estetyce przedmiotów, które trafiają do mojej pracowni. Od samego początku przywiązuję do tej kwestii ogromną wagę, zatem rzeczy, których używam, muszą być nie tylko funkcjonalne, ale również ładne i solidnie wykonane. Owszem, może nie mieć to znaczenia, jeśli pracujecie w domowym zaciszu i traktujecie swój kąt, jako świątynię, do której "niewierni" nie mają wstępu. Moja pracownia jednak jest miejscem, w którym można "na żywo" obejrzeć i zakupić wykonane tu prace, podejrzeć mnie podczas ich tworzenia, bywa niekiedy miejscem spotkań i warsztatów. Zatem niech Was nie zdziwi fakt, że przywiązuję tak dużą wagę do jej wyglądu.
Ok, dość gadania, zabierajmy się do pracy!

21 sierpnia 2017

Wirtualny spacer po pracowni

Dziś u mnie kolejny deszczowy dzień. Końcówka wakacji nie zachwyca pogodą. Chodźcie więc na wirtualny spacer po mojej pracowni.

Już dawno jej nie pokazywałam, a od ostatniego razu zmieniło się to i owo. Na pierwszy rzut oka, jest jakby tak samo. Ale poczekajcie, to tylko pozory.


Pierwszą, wprawdzie jedynie kosmetyczną zmianą, jest kolorystyka półki z kartkami. Wcześniej było to surowe drewno, które teraz zostało pomalowane farbą kredową VivaDecor. Ostatnio trochę czasu poświęciłam kartkom, więc ekspozytor szybko się zapełnił.

7 czerwca 2016

Gdzie ty to trzymasz?! Media

Wiele osób, które scrapbooking traktują poważnie na tyle, że postanowiło stworzyć sobie własne pracownie, wyposażyło je w mobilne półeczki na kółkach z Ikei. Na zdjęciach ze scraproomów moich koleżanek najczęściej spotkacie wersję w kolorze miętowym ;) Te półeczki zazwyczaj służą do przechowywania mediów (farb, preparatów, mgiełek itp.). Dla sporej części scrapowej braci to absolutny "must have".


Jednakże do mojej pracowni Ikea kompletnie nie pasuje, więc już od pewnego czasu rozglądałam się za jakimś interesującym zamiennikiem tego elementu wyposażenia. Jak już kiedyś wspominałam na blogu, uwielbiam klimat retro i wszelkiego rodzaju starocie. W mojej pracowni królują naturalne materiały: drewno, szkło, kamień. Przedmiotów do wyposażenia szukam tam, gdzie tylko się da: czasem na strychu, czasem w ciuchlandzie, ostatnio także na fejsbuku. Jeśli mi się coś spodoba, nie zawaham się wyciągnąć tego ze śmietnika.


A wczoraj mąż zaprosił mnie na krótką wycieczkę do lokalnego handlarza używanymi meblami i od czasu tej wyprawy, jestem posiadaczką takiego uroczego przybornika!

13 września 2015

Pracownia w stylu retro

Dawno już nie było żadnych fotek z pracowni (chociaż było wielokrotnie ich obiecywanie). Dziś nadrabiam tę zaległość, więc macie okazję do mnie zajrzeć i podejrzeć, jak powstają prezentowane na blogu prace.

Ci, którzy są ze mną od początku mojej wielkiej przygody z kartkowaniem i scrapowaniem, pamiętają, kiedy zrodził się zamysł utworzenia jej w tym miejscu. Jeśli ktoś bywa tu od niedawna, może sobie KLIKNĄĆ, aby mieć świadomość, jak to wyglądało. Tak, kochani... w maju minęło 5 lat od momentu podjęcia tej decyzji.


Przez ten czas sporo się działo, pracownia ewoluowała, czasami bywała przenoszona w mniej lub bardziej przyjazne miejsca. To pozwoliło mi dojrzeć do zdania, że jej miejsce jest jednak tutaj.

21 maja 2015

Przemiany

W pracowni wciąż przemiany. Mimo to, że najczęściej panuje w niej chaos, pojawiają się kolejne prace. Ostatnio powstały podziękowania dla rodziców, w postaci kartek w pudełkach.

Nieco tajemnicze papiery Primy oraz kwiatki z kalki technicznej całkiem nieźle się zgrały. Kartki są zdobione z dwóch stron i sądzę, że będzie to stały trend.


15 maja 2015

W spokojnym rytmie pracy

Aj, znowu się jakoś monotematycznie zrobiło... Kolejny album, znowu na niebiesko, w dodatku podobne rozwiązanie pod względem kompozycyjnym.


Niestety, na coś nowego wciąż brak czasu. Poza swoimi zwykłymi zajęciami zajmuję się nadal uporządkowaniem pracowni i otoczenia wokół niej, aby wkrótce móc się cieszyć możliwością wypicia kawy na słoneczku. Chociaż póki co widoki na to nie są optymistyczne - w domu i na podwórku panuje chaos remontowy. Wszędzie jest pełno wszystkiego, a pomiędzy tym wszystkim są jedynie wytyczone ścieżki do łóżek, stołu i komputera... I tak już od tygodnia. Cóż, pozostaje uzbroić się w cierpliwość.


Na szczęście kawałek pracowni jest już na tyle ogarnięty, że pozwala niemal zupełnie zapomnieć o wszelkich niedogodnościach i zatopić w spokojnym rytmie pracy, której efekty możecie tu poznać:

20 czerwca 2014

Żywa kolorystyka

W mojej pracowni zazwyczaj powstają prace w bezpiecznej, pastelowej kolorystyce. Taka najbardziej do mnie przemawia i świetnie się komponuje z moimi ulubionymi dodatkami - koronkami, delikatnymi różyczkami, perełkami.

Czasem jednak zdarza mi się popełniać prace niezwykle wyróżniające się na tle zazwyczaj powstających przedmiotów. Coś kolorystycznie zupełnie odmiennego powstało w ostatnim tygodniu, a efekty możecie zobaczyć poniżej.


Kartki przeznaczone dla Pań przedszkolanek, więc żywa kolorystyka to pierwsze, co przyszło mi na myśl podczas ich projektowania, a guziki doskonale wpisały się w całość.

7 czerwca 2014

W tempie ekspresowym

Czasami zdarza się, że jakiś album czy kartka muszą powstać w tempie ekspresowym. I wiecie co? Tak najbardziej lubię pracować!

Gdy na wykonanie albumu zostaje 4-5 godzin nie ma miejsca na zbyt długie zastanawianie się, ruchy muszą być precyzyjne, koncepcja przemyślana, bo na poprawki nie będzie po prostu czasu. Mimo to, że tempo zawrotne, niemal zawsze jestem zadowolona z efektów. Tak było również w przypadku tego albumu komunijnego:


3 czerwca 2014

Nowe-stare miejsce

Zmiany, zmiany, zmiany! Nadeszła pora, aby uchylić rąbka tajemnicy i zakomunikować Wam, że pracownia AnnaMaria wraca na stare miejsce, czyli ulicę Spokojną 12 w Radzyniu Podlaskim. Z tej okazji przygotowałam sesję poglądową nowego-starego miejsca, abyście mogli podejrzeć, co się zmieniło, a co zostało po staremu.

Oczywiście wszystkich, którzy mieszkają lub będą przebywać w okolicy serdecznie zapraszam na odwiedziny we własnej osobie - nawet jeśli nie macie ochoty na zakup moich prac, z pewnością możecie liczyć na chwilę rozmowy, filiżankę kawy, a przy odrobinie szczęścia na babeczki (dziś akurat mam jagodowe, zatem kto ma ochotę na popołudniową kawę?).


Jeśli jednak wybierzecie się w celu zakupowym, mam również doskonałą wiadomość - do 22 czerwca na wszystkie prace dostępne w pracowni otrzymacie 15% rabatu, a na prace wykonywane na zamówienie - rabat w wysokości 10%. Do 22 czerwca trwa także promocja na wybrane produkty w moim sklepie na artillo, do którego również serdecznie zapraszam, zwłaszcza tych, którzy nie mają pojęcia gdzież ten Radzyń Podlaski jest położony.

10 marca 2013

Home sweet home

Można by rzec: nie ma jak na swoim. Mniej więcej trzy lata temu byłam w centrum załatwiania wszelkich formalności związanych z zakupem naszego pierwszego domu. Stres z tym związany był ogromny, przeszkody chwilami piętrzyły się niespodziewanie, ale wszystko zakończyło się pomyślnie. Po latach pomieszkiwania kątem u rodziny, a następnie w różnych wynajętych mieszkaniach doświadczamy plusów i minusów posiadania własnego kąta.

Tak mi się to nasunęło podczas pracy nad prezentowaną poniżej zawieszką, która może stanowić upominek na okoliczność wprowadzenia się do nowego mieszkania. Kolory wyszły nieco ponure, ale to chyba zasługa pochmurnej aury.


Dekoracja zawiera mini-notatnik na domowe zapiski oraz miejsce do wklejenia fotografii.

5 marca 2013

Zdecydowanie zbliża się super czas!

Dziś od rana szał twórczy! Jak się cieszę, że chęci do pracy wróciły! Czasem mam taki zapał do roboty, że zwijam się niczym mucha w smole. Ale póki co, jest całkiem inaczej.

Może to za sprawą słońca, które raczy nawiedzać moją pracownię skoro świt, o dziesiątej, a ja przepadam za taką słoneczną atmosferą w pracy. A i dzień dłuższy! Przez to prawie się spóźniam po najmłodsze dziecko do szkoły - jeszcze do niedawna wychodziłam po nią w kompletnych ciemnościach, a teraz słońce jeszcze całkiem nieźle grzeje o tej porze.


Tak, zdecydowanie zbliża się super czas! Czuję to w kościach;)

13 grudnia 2012

Wycieczka wirtualna

Tak sobie właśnie pomyślałam, że zaproszę Was dzisiaj na wycieczkę po pracowni, choćby wirtualną. Oczywiście, jeśli ktoś ma ochotę, możliwość i czas, zapraszam na odwiedziny w realu.

 
Najważniejszy jest "magazyn" niezbędnych materiałów i narzędzi:


Półki wg mojego projektu, szuflady kryją narzędzia do cięcia, preparaty do malowania i werniksowania, wykrojniki i całe pokłady stempli. Najbardziej mnie cieszy porządek w papierach:

26 listopada 2012

To już jest koniec

...wiecznego przewracania całego mieszkania do góry nogami w poszukiwaniu tego akurat stempla czy kawałka papieru, przestawiania z kąta w kąt kilkudziesięciu pudełeczek, w celu dokopania się do tego z kwiatkami szydełkowymi, szukania z uporem wolnej powierzchni poziomej przez pozostałych domowników, niezbędnej do zrobienia sobie kanapki czy postawienia kubka z kawą.

To już minęło. Od dziś zaczyna się nowe życie. Pracownia wyłoniła się z niebytu i póki co, prezentuje się całkiem schludnie (chociaż jak zapewne się domyślacie, to raczej stan przejściowy). Na razie małe foto poglądowo-porównawcze, jak było i jak jest.



Przyszłość zapowiada się tak:

19 maja 2010

Zaczątek mojej pracowni

Na razie miejsce to służy mi do malowania i lakierowania mebli oraz jako składzik narzędzi ogrodowych, w przyszłości jednak przewiduję dla niego szersze przeznaczenie.