Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

5 czerwca 2017

Uszyć misia każdy może!

Pierwszy czerwcowy weekend za nami! Dla mnie był to czas wzmożonej aktywności (bo zwykle moje weekendy to słodkie lenistwo, jeśli lenistwem można nazwać robienie w pracowni tego, co się chce).

Niedzielne popołudnie spędziłam na organizowanym w moim mieście Sportowym Dniu Dziecka, na którym miałam przyjemność poprowadzić warsztaty rękodzielnicze dla dzieci. Przed uczestnikami postawiłam dość ambitne zadanie - uszycie filcowego misia. I chociaż czasem potrzebna była pomoc mamy lub taty, to wszyscy świetnie sobie z tym zadaniem poradzili. A dzięki temu zyskali nowego, maleńkiego przyjaciela.


Wyobraźcie sobie, że ponad 50 misiaków trafiło do nowych właścicieli!
Dla mniej cierpliwych miałam przygotowane materiały do samodzielnego wykonania ozdoby do włosów. To zadanie również cieszyło się wielką popularnością, głównie wśród dziewczynek.
Zobaczcie sami, jak się bawiliśmy:

12 marca 2017

Warsztaty na pływalni

Z okazji Dnia Kobiet, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizował warsztaty rękodzieła na pływalni Aqua Miś w Radzyniu Podlaskim, które miałam przyjemność poprowadzić. Zadaniem uczestniczek było ozdobienie szkatułki na biżuterię lub inne kobiece drobiazgi.

Drewniane bazy oklejałyśmy papierem wewnątrz i na zewnątrz. Następnie szkatułki zostały udekorowane dodatkami wg inwencji twórczej biorących udział pań. Wykorzystałyśmy w większości materiały marki LemonCraft, z którymi wykonanie pięknej pracy nie jest zbyt wielką trudnością, nawet dla osób początkujących.


Odświeżona kolekcja "Dom Róż" cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, chociaż niektórym bardziej spodobały się nieco intensywniejsze barwy.
Zobaczcie, jak poradziły sobie uczestniczki oraz jak niezwykłe prace udało im się stworzyć:

14 sierpnia 2016

Notesownia na Placu Rybnym

Notesownia to warsztaty tworzenia notesów, które miałam przyjemność poprowadzić w Lublinie na Placu Rybnym. Odbywały się one w ramach cyklu działań pt. "Plac Rybny - projekt letni", które realizowane są przez Fundację Teatrikon, Fundację Sempre a Frente, Radę Dzielnicy Stare Miasto oraz Cydr Lubelski.

Lublin powitał nas piękną pogodą oraz przyjazną atmosferą. Ja uwielbiam lubelskie Stare Miasto i bywam na nim tak często, jak tylko jest to możliwe. Zatem sceneria warsztatów była idealna.


Uczestnicy wykonywali notesy wg własnych pomysłów, z założenia miały one nawiązywać do historii Placu Rybnego, na którym dawniej odbywał się targ, było gwarno, tłoczno i handlowano m.in. rybami.
Notesy powstawały z ogólnodostępnych materiałów, nie wymagały użycia specjalistycznego sprzętu (no, może poza bindownicą), zatem każdy uczestnik jest w stanie podobny przedmiot wykonać później w domu.
A bawiliśmy się właśnie tak:


4 grudnia 2014

Ile radości i satysfakcji

Dzisiejszy dzień przyniósł nowe wyzwania. Zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Zofii Sękowskiej w Radzyniu Podlaskim.

Nieco odzwyczaiłam się od prowadzenia zajęć i niemal już zapomniałam, ile to daje radości i satysfakcji, zwłaszcza jeśli pracuje się z tak zaangażowanymi uczestnikami. Powstało mnóstwo kolorowych prac - kartek świątecznych oraz zawieszek, niestety, nie posiadam zdjęć do zaprezentowania, jak świetnie poradzili sobie z tym tematem wychowankowie Ośrodka. Możecie za to zobaczyć ich twórcze zmagania.


Dziękuję Kasi i Pani Sylwii za zaproszenie oraz pomoc w przeprowadzeniu zajęć.
Fotografie wykonał p. Piotr Skowronek.

31 lipca 2014

"Odkrywamy Lubelszczyznę na nowo"

Wczoraj w Miejskiej Bibliotece Publicznej zakończył się projekt "Odkrywamy Lubelszczyznę na nowo", w ramach którego miałam ogromną przyjemność prowadzić warsztaty plastyczne. W ciągu pięciu spotkań wykonaliśmy z uczestnikami projektu kilkanaście trójwymiarowych, niezwykle barwnych pocztówek, ilustrujących atrakcje Lubelszczyzny.

Projekt realizowany był w ramach działalności Pracowni Orange, więcej o nim i innych jeszcze akcjach możecie dowiedzieć się ze strony Pracownia Orange - Radzyń Podlaski.


A ja zapraszam na krótką fotorelację z prowadzonych przeze mnie warsztatów (fotografie udostępnione przez p. Beatę Szczeszek, jedną z koordynatorek projektu):

23 lipca 2013

Cóż to się działo?

Ale się rozleniwiłam w te wakacje! Co prawda tylko w kwestii blogowej. Ogarnęła mnie totalna niemoc. Z drugiej strony czas tak szybko ucieka - niedawno było zakończenie roku szkolnego, a już prawie połowa wakacji za nami!

A cóż to się działo, że na blogu nic się nie działo?
Po pierwsze - na urlop wpadł Pan Mąż, a co się z tym wiąże robota tradycyjnie poszła się ... znaczy w odstawkę. A to sobie jakiś remont wymyśli, a to jakiś grill, po którym człowiek cały dzień dochodzi do siebie, poza tym co dzień o obiedzie jakimś trzeba pomyśleć - cały czas coś! A ja w takich warunkach nie mogę pracować! Ja lubię płynnie wchodzić w różne etapy powstawania swoich prac, a wszelkie tematy nie związane z tym, co akurat robię, zupełnie temu nie sprzyjają.

photo DSC_0656_zps72191b96.jpg

Po drugie - wybraliśmy się na motopiknik w Komarówce Podlaskiej. Dwa dni szaleństw, spotkań z bliższymi i dalszymi znajomymi, piwo, muzyka, pogo - reset maksymalny. Z wszystkich koncertów, festiwali, spotkań mniej lub bardziej kameralnych, najbardziej lubię spęd w Komarówce. Mimo tego, że piwo najczęściej jest ciepłe, muzyka nie zawsze najwyższych lotów, legendarne już komary uatrakcyjniają każdą spędzoną tam chwilę, to przebywanie wśród ludzi, którzy tam zjeżdżają i panująca atmosfera są w stanie wynagrodzić wszelkie niedogodności.
Na zdjęciu moja córka Sabina z koleżanką Kaśką.

16 lutego 2013

I skąd te zaległości?

Mimo tego, że staram się na bieżąco zamieszczać posty na blogu, nazbierało się nieco zaległości.

Na początek przywołam klimat walentynek - tak, tak, macie już przesyt jeśli chodzi o serca i kolor czerwony, ale i tak Wam zaprezentuję.



Serca powstały z masy solnej jeszcze przed świętami, a teraz przydały się, jak znalazł - zostały pomalowane i ozdobione pasmanterią:

10 października 2011

Dzień Robienia Kartek w Radzyniu Podlaskim - fotorelacja

Po raz pierwszy w Radzyniu obchodziliśmy Dzień Robienia Kartek. Śmiało można stwierdzić, że jako jedno z niewielu miast mieliśmy okazję świętować je w formie ulicznego happeningu, skierowanego do przypadkowych osób.


Międzynarodowy Dzień Robienia Kartek to święto wymyślone i celebrowane głównie przez blogerów, obchodzone jest na całym świecie najczęściej w pierwszy weekend października. Wraz z właścicielką pracowni artystycznej “Maestria Art” postanowiłyśmy wykorzystać okazję do zaprezentowania mieszkańcom, jak przyjemnym i nieskomplikowanym zajęciem jest scrapbooking i jak wiele satysfakcji daje wykonanie niepowtarzalnego przedmiotu ze zwykłego papieru. W piątkowe popołudnie rozłożyłyśmy zwykle używane przez nas materiały i narzędzia na stanowisku przygotowanym przez kawiarnię Kofi&Ti. Przechodzące obok osoby przystawały i z zainteresowaniem oglądały wyłożone akcesoria. Zachęcane do wykonania własnej kartki z chęcią zabierały się do pracy. Po kilkunastu minutach mogliśmy podziwiać wykonane prace.

Photobucket

Przygotowane dla wykonujących kartki miejsca niemal przez cały czas były zajęte.
A bawiliśmy się właśnie tak:

23 lutego 2011

Minialbum zimowy

To temat drugiego spotkania ze scrapbookingiem w ramach Rękoczynów - warsztatów technik artystycznych w Radzyniu Podlaskim.

Jako materiał poglądowy pokusiłam się o przygotowanie albumiku w kształcie parawanu, prezentującego fotografie wykonane podczas świątecznego spaceru po Berlinie. Łączenie poszczególnych stron postanowiłam wykonać przy użyciu zawiasów oraz nitów, które Mąż mi na tę okoliczność zakupił i udzielił instrukcji ich montażu - jakkolwiek przerosło to moje umiejętności manualne i zdecydowanie nadwerężyło układ nerwowy... Słowem - pot, krew i łzy - i to dosłownie! Krew faktycznie się polała...



Niestety, mimo starań efekt zamontowania nitów uważam za mocno odbiegający od zamierzonego.