Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PL. Pokaż wszystkie posty

12 lipca 2017

Project LIFE - marzec

Zaskoczeni? Jakoś udało mi się zmobilizować i przyspieszyć z PL. Jak dobrze pójdzie, to wpisy będą powstawać w miarę na bieżąco. Ale zobaczymy, jak to ostatecznie będzie.

Tymczasem - marzec. Upłynął pod znakiem wiosennych porządków. Chociaż muszę się Wam przyznać, że z perspektywy czasu, oceniam tamten akt sprzątania jako "prowizoryczny" innymi słowy: nie sprzątanie, a "maskowanie".


Trochę nieświadomie to wyszło, ale aktualnie naprawiam ten błąd, mądrzejsza po lekturze jednej, specyficznej książki... Ale o książce i konsekwencjach jej przeczytania będzie innym razem. A teraz - o marcowych "dokonaniach":

3 lipca 2017

Project LIFE - luty

Tak, tak, dobrze widzicie - mam drobne opóźnienia. Nie zawsze znajdzie się czas na zrobienie zdjęć i skomponowanie strony. Ale jeszcze nie złożyłam broni i zaległości postaram się nadrobić.

W lutym, podobnie jak w styczniu, działo się bardzo niewiele, stąd zaledwie jedna strona wpisu. Z ważniejszych wydarzeń trzeba odnotować, że w lutym stuknęła mi czterdziestka (serio?? serio, serio), a Sabina, zamykając bramę, przytłukła sobie palec, co skutkowało trzygodzinnym pobytem na pogotowiu i stwierdzeniem złamania.


Udało mi się też uchwycić (telefonem, co prawda) urok śnieżnej zimy w Radzyniu, były to ostatnie dni z taką scenerią i wiecie co? Wcale za nią nie tęsknię!

8 lutego 2017

Project LIFE - styczeń

Już Wam chyba kiedyś wspominałam o tym, że mój stosunek do Project Life był mocno ambiwalentny. Nie widziałam miejsca w swojej twórczości na tego typu twory. Jednakże w ramach współpracy z Kolorowym Jarmarkiem zostałam zobowiązana do wykonania dwóch takich prac.

I już przy pierwszym kontakcie z koszulkami doszłam do wniosku, że ta forma dokumentowania wydarzeń z życia jest świetna!


Postanowiłam, że koniecznie muszę zacząć prowadzić taki właśnie dziennik (a właściwie miesięcznik). Początek zbiegł się z nowym rokiem (chociaż plany były całkiem inne). Mam nadzieję, że dzięki PL zwiększy się poziom mojej systematyczności, bo z tym nie jest wciąż najlepiej, oraz znajdę motywację do częstszego sięgania po aparat. Co będzie, czas pokaże, a tymczasem zapraszam na styczniową rozkładówkę.

28 grudnia 2016

Prawdziwie zimowy klimat

Śnieżna zima 2010 trafiła na kartę mojego PL. W tym roku jeszcze nie zdążyłam zrobić zdjęć, a dzieci obecnie nie są już tak skore do zabaw na śniegu, jak kilka lat temu. Latka lecą i nic nie można na to poradzić. Co najwyżej utrwalić mijające chwile w albumie.


Zdjęcia zyskały oprawę w nietypowej, jak na zimę, kolorystyce: róże i fiolety uzupełnione zielenią pochodzą z kolekcji "Elegantly Festive" ScrapBerry's.


Dodałam za to sporo lśniących, przypominających skrzący się śnieg dodatków - alfabettaśmęśnieżynki, dzięki którym udało się stworzyć prawdziwie zimowy klimat.

26 sierpnia 2016

Przymiarka do Project Life

Nasze szefowe z Kolorowego Jarmarku nie pozwalają nam się nudzić! Po raz kolejny otrzymałyśmy zadanie, aby zmierzyć się z nową dla nas formą pracy. Tym razem okazała się nią karta Project Life (w skrócie PL).

Znacie ten sposób dokumentowania wspomnień? Staje się on coraz popularniejszy, a polega na rozmieszczaniu zdjęć, notatek, historyjek i drobnych pamiątek w albumach ze specjalnymi kieszonkami. Bardzo duży wybór koszulek do PL znajdziecie na półkach Kolorowego Jarmarku.
Muszę się Wam przyznać, że dotąd byłam sceptycznie nastawiona do tej formy scrapbookingu. Wydawała mi się ona mało kreatywna, mocno ograniczająca i taka... zbyt nowoczesna? :) 


Okazało się jednak, że ten sposób prowadzenia albumu (dziennika) jest bardzo wygodny! I nieźle się trzeba nakombinować, aby wszystko w miarę sensownie ułożyć. Zaczęłam nawet rozważać zakup koszulek! Tylko czy mi wystarczy determinacji do systematycznego uzupełniania ich później?
Zobaczymy, a spróbować nie zaszkodzi :)