Strony

11 stycznia 2016

Biblioteczka

Dziś kolejna odsłona mojego miniaturowego świata, który sobie powoli powstaje. Postanowiłam tym razem wziąć się za nieco większy gabaryt. Padło na biblioteczkę, chociaż książki raczej nie prędko w niej zagoszczą.

Mebelek jest dwukolorowy i tym razem nie postarzałam go. Do malowania użyłam farb akrylowych i przyznam Wam szczerze, że nie jest to najlepszy wybór do tego typu prac. Być może farba była zbyt gęsta i to wpłynęło na bardzo nierównomierne rozprowadzanie jej. Obawiałam się jednak, że zbytnie rozwodnienie mogłoby niekorzystnie wpłynąć na tekturę, z której biblioteczka jest wykonana.


Rośliny użyte w kompozycji są prawdziwe, natomiast doniczki z terakoty kupiłam kilka lat temu w ciuchlandzie. Już wtedy krążył mi gdzieś w zakamarkach umysłu ten miniaturowy świat.




Biblioteczka jest wykonana w skali 1:12. A poniżej kulisy jej powstawania:


4 komentarze:

  1. Z jakiej tektury robiłaś? Wygląda inaczej niż moja! Ja już chwaliłem komódkę na grupie wiedz tym razem też jestem zachwycony <3 zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie ci te mebelki wychodzą. Podziwiam dokładność wykończenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. I biblioteczka równie cudna, nie widać wcale żadnego zamieszania z farba :)

    OdpowiedzUsuń