Jakaś monotematyczna się zrobiłam jeśli chodzi o zestawienia kolorystyczne. Kolejna porcja kartek w czerwono-pomarańczowych barwach.
Mało tego, wczoraj powstała jeszcze jedna praca w podobnym klimacie, ale pokażę ją nieco później.
Dzisiejsza prezentacja to kartki z gatunku "śmieciowych" - starałam się wykorzystać w nich zalegające resztki i dodatki, które już swoje odleżały w zakamarkach szuflad.
Mocno rockowy początek lipca przyczynił się do powstania prac w nieco hardcorowej stylistyce. Wystąpiły też eksperymenty ze stemplami, materiałami, substancjami i urządzeniami. Jeśli chodzi o kolorystykę, to rozsmakowałam się nieco w czerwono-pomarańczowych odcieniach i muszę przyznać, że nawet mi z tym dobrze.
Chociaż moje preferencje są nieco odmienne, czego obrazem jest poniższy dialog z córką, na temat wystroju jej pokoju: