29 sierpnia 2013

Sezon ślubny ma się jeszcze całkiem nieźle

Sezon ślubny ma się jeszcze całkiem nieźle, więc niedawno postanowiłam uzupełnić zapas kartek ślubnych. Wybrałam delikatne, miętowe-beżowe papiery i muszę przyznać, że nie pracowało mi się z nimi dobrze - to chyba nie jest moja kolorystyka. Niemniej jednak kartki się podobają i znikają jedna po drugiej. A ja mam dylemat - dorobić jeszcze, czy w tym roku już zakończyć sezon ślubny?
Pozdrawiam serdecznie.

 photo Kopertoacutewka011b_zps3a79db27.jpg

 photo Kopertoacutewka011c_zps441a85b0.jpg

 photo Kopertoacutewka013b_zps9dec785f.jpg

 photo Kopertoacutewka013a_zpsbe88667c.jpg

 photo Kopertoacutewka014b_zpsc35c7da2.jpg

 photo Kopertoacutewka014a_zps754688e4.jpg

 photo Kopertoacutewka014c_zps6b794443.jpg

 photo Kopertoacutewka012a_zpsac58e4f4.jpg

 photo Kopertoacutewka012b_zpsc54802dc.jpg

 photo Kopertoacutewka015a_zps6b25ae45.jpg

 photo Kopertoacutewka015b_zps816ced1d.jpg

28 sierpnia 2013

Na fotografie

Często zdarza się, że kupuję różne przedmioty z zamiarem ich późniejszego przetworzenia - ozdobienia, pomalowania itp. Bywa, że od razu mam pomysł, jak daną rzecz wykorzystać. Niekiedy jednak rzeczy leżą miesiącami, a nawet latami, kurzą się i nijak za nie zabrać się nie mogę.
Tak też było z drewnianymi ramkami, które zakupiłam kiedyś z zamiarem ozdobienia ich techniką decoupage. Tak się jednak składa, że technika ta do moich ulubionych, niestety, nie należy (co absolutnie nie jest żadną przeszkodą w maniakalnych zakupach różnego rodzaju serwetek), toteż ramki ponad rok wylegiwały się na półkach bezczynnie.
W końcu nadszedł dzień, w którym poproszono mnie o wykonanie ramek do pokoju dziewczęcego. Miały być w różnych kolorach ze szczególnym uwzględnieniem różowego. Pierwsza rzecz, jaka przyszła mi do głowy, to malowanie farbą akrylową i decoupage. Jednak dość szybko porzuciłam ten plan i postanowiłam wykorzystać ulubione papiery zakupione ostatnio w Galerii Papieru. Środek również postanowiłam okleić papierem i wsunąć dekoracyjne obrazki, które później zostaną zastąpione zdjęciami.
Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę - pierwotnie zamówiono trzy ramki, wykonałam cztery, aby było z czego wybrać. Stało się tak, że wszystkie poszły w nowe ręce! A poniżej możecie zobaczyć, jak się prezentowały:

 photo Ramka001b_zps2b1dca54.jpg

 photo Ramka001a_zpsae025278.jpg

 photo Ramka004b_zps226a32a8.jpg

 photo Ramka004a_zps934b69f2.jpg

 photo Ramka002b_zpsa2e0a094.jpg

 photo Ramka002a_zps4f63141f.jpg

 photo Ramka003b_zps854d5464.jpg

 photo Ramka003a_zps238f4615.jpg

Zdjęcia wykonano w pracowni Reszta Świata.

27 sierpnia 2013

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy

Czas tak szybko mija, lato ledwie się zaczęło, a już jest po żniwach, przenikliwe zimno wieczorem i nad ranem wyraźnie daje do zrozumienia, że jesień tuż tuż. Wkrótce trzeba będzie znowu palić w piecach, a o lecie przypominać nam będą zdjęcia, na których udało się uchwycić atmosferę letnich dni.

 photo Lato002_zps75eee5c3.jpg

Można by pomyśleć, że latem zupełnie się oddaliłam od scrapowego świata, ale to tylko pozory. Wbrew temu, co możecie zobaczyć na blogu, w pracowni powstało dość dużo nowych przedmiotów. Mam nadzieję, że na dobre uda mi się wskoczyć w codzienny rytm funkcjonowania blogowego i w najbliższych dniach zaprezentuję Wam przynajmniej część ostatnio zrealizowanych pozycji.
Na początek kartka z bocianem - co prawda bociany zbierają się właśnie do odlotu, ale motyw okazał się niezwykle popularny.

 photo Dlamaluszka008a_zps7ce4f06c.jpg

 photo Dlamaluszka008b_zps189845df.jpg

Do kartki powstały również fiszki na pikach, które miały służyć do ozdoby stołu:

 photo Dlamaluszka009_zps67da42c4.jpg

Poza przesiadywaniem w pracowni, udało mi się co nieco odświeżyć mieszkanie. Najbardziej cieszy mnie to, że w końcu zdobyłam się na pomalowanie starych mebli, które zastaliśmy w domu w momencie jego zakupu. Poprosiłam sprzedających, aby się ich nie pozbywali, bo chętnie się nimi zaopiekujemy (nie cierpię tego, co oferują sklepy meblowe i całkiem sprawnie udaje mi się masówki unikać - w domu tylko kanapa, łóżko sypialniane i półka na książki pochodzą ze sklepu, reszta jest "zdobyta" w rozmaitych okolicznościach). To, jak wszystko wyglądało w dniu zakupu, możecie podejrzeć tutaj, natomiast stan na dzień dzisiejszy przedstawiam poniżej:

 photo Dom005d_zps5d00fd39.jpg

 photo Dom005a_zps7f3ac4b6.jpg

 photo Dom005c_zpsc31f5958.jpg

 photo Dom005b_zpsa5e4a537.jpg

A teraz coś, na co wszyscy z niecierpliwością czekają już bardzo długo - wyniki candy z konkursem, na który wpłynęły cztery prace. Oto one:

ROMA:
 photo Obrazek2_zpsa4fa3a1b.jpg

Ina:
 photo Obrazek4_zps38f8289d.jpg

Elwira-k:
 photo Obrazek3_zps7e9d0abf.jpg

edytta-p:
 photo Obrazek1_zps1d1ab5d4.jpg

Wszystkie są niesamowite i jest mi ogromnie miło, że zechciałyście poświęcić czas i je wykonać. Aby ocena była bardziej obiektywna, poprosiłam moje koleżanki-blogerki (Monikę - blog Sztukoteka i Joasię - blog Reszta Świata) o pomoc w ocenie. Wybór padł na pracę wykonaną przez ROMĘ! Gratuluję! Do przedstawionej nagrody dorzucę niespodziankę, jak na pocieszenie, za tak długie oczekiwane na wyniki.

I jeszcze tak całkiem na koniec. Ostatnio moją pracownię upodobały sobie lokalne media, więc jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się o mnie czegoś więcej, zapraszam do lektury:
Tygodnik Podlaski - "Od dziecięcej kreatywności do artystycznej pracowni"
iledzisiaj.pl - "Wchodząc w powycinany świat oryginalności – rozmowa z Iwoną Pawelec Burczaniuk"

Dzięki za uwagę. Pozdrawiam serdecznie!