31 stycznia 2013

Jak ja dawno żadnego scrapa nie robiłam!

Dziś będzie megaromantic! Oznacza to mniej więcej tyle, że pozostajemy w klimatach walentynkowych. Tak sobie pomyślałam wczoraj "OMG! Jak ja dawno żadnego scrapa nie zrobiłam!" Postanowiłam nadrobić zaległości, tym bardziej, że jakieś podobrazia walają się po pracowni, porastają kurzem, a ja, mimo wszystko, cierpię na chroniczny brak przestrzeni. Zastosowane w pracy środki skromne - farba akrylowa, czarny tusz, czarne pajety - nic nadzwyczajnego. Ja chyba wyszłam z wprawy, jeśli chodzi o tworzenie scrapów. Niemniej jednak - polecam każdemu, bo to doskonała zabawa i rewelacyjny sposób prezentacji ulubionych zdjęć.






30 stycznia 2013

Wieczór w blasku świec

Zbliżają się walentynki. Można się spodziewać, że tradycyjnie powróci również temat ich racji bytu w naszej kulturze. Ja nie celebruję, ale też nie dostaję "wściku dupy" na widok milionów czerwonych serduszek, ot, każdy ma prawo świętować i celebrować takie wydarzenia i święta, jakie mu pasują. Tradycje o tyle są fajne, o ile nie czujemy przymusu uczestnicząc w ich kultywowaniu. Moja dewiza życiowa to "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe, a poza tym - rób co chcesz". Zatem jeśli ktoś ma ochotę spędzić walentynkowy wieczór w blasku świec - proszę bardzo!





26 stycznia 2013

My się zimy nie boimy!

Zima daje się we znaki chyba wszystkim. Na moim podwórku zalega warstwa śniegu sięgająca po kolana, w której przekopałam ścieżkę, aby można było bez wysiłku dostać się do furtki. W domu - warunki spartańskie wręcz, zimno jak cholera, rano temperatura oscyluje w okolicach 10 stopni. Do tego wszystkiego dołączyła się niedyspozycja w postaci rwy kulszowej. Ale! W sumie - jest git! Pozytywny nastrój mnie na szczęście nie opuszcza, co znajduje odbicie w wykonywanych ostatnio pracach. Wiadomo, że jak zima, to jest zimno i śnieg. Gorąca herbatka jest, ciepły kocyk jest - nie ma tragedii. Rewelacyjnie rozgrzewają też tańce, które sobie wieczorami urządzamy z dziewczynami, głównie przy muzyce lat 90-tych i innych gorących rytmach.  Dzięki tej konserwacji w niskiej temperaturze, póki co omijają nas przeziębienia i infekcje (odpukać!).
W pracowni ostatnio powstały notesiki na zapiski, oczywiście w klimacie diametralnie różnym od panującego na zewnątrz:

 photo Notes005a-1_zps28fc4ff4.jpg

 photo Notes005b_zpsd0febf33.jpg

 photo Notes005c_zpsb9e4517e.jpg

 photo Notes005d_zps79fa1501.jpg

Wymiary 8 x 8 cm, 80 kartek, okładki z każdej strony zdobione techniką decoupage.

Z całej sytuacji najwięcej radości ma Sabina, bo wszędzie zajeżdża saniami ostatnio.

 photo zima001_zps09298dc6.jpg

Dziękuję wszystkim za zaglądanie do mnie i wszystkie komentarze. Mam dla Was rozgrzewającą dedykację muzyczną:
http://www.youtube.com/watch?v=GmqtV3iF7mc

15 stycznia 2013

Jak grom z jasnego nieba!

Czasem idziecie sobie na luzaka odebrać dziecię ze szkoły/przedszkola, planujecie spokojny wieczór bez stresu, nic nie zapowiada katastrofy. A tu znienacka - cios! Pani nauczycielka rzuca na odchodne - "Jutro jasełka!" Że co??! No, miały być jakieś jasełka, ale to JUŻ?! Jak jasełka, to oczywiście kostium! Dziecię ma być aniołkiem! Skąd ja wytrzasnę pióra na skrzydełka?! Godzina 17-ta z minutami! Jasna cholera z tym aniołkiem. Spokojny bezstresowy wieczór diabli wzięli.
Chcąc nie chcąc trzeba było wyciągnąć maszynę, starą zasłonę, tekturę i wykazać się kreatywnością przy tworzeniu skrzydełek bez piór. Efekt poniżej:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

I wewnętrzna strona skrzydełek, które będą w wolnych chwilach stanowić ozdobę mieszkania albo pracowni:

Photobucket

12 stycznia 2013

Na powitanie

Praca nad tą kartką była dla mnie nie lada wyzwaniem. Styl i kolorystyka prac, które najczęściej powstają w mojej pracowni jakimś dziwnym trafem podążają w kierunku retro. Natomiast praca z okazji urodzin dziecka powinna emanować radością, świeżością, czystymi kolorami, przynajmniej takie są moje pierwsze skojarzenia. Niemniej jednak po przewertowaniu wzdłuż i wszerz pracownianych zasobów udało mi się złożyć dość sympatycznie prezentującą się kompozycję:

Photobucket

Oczywiście przez swoje gapiostwo nie zrobiłam zdjęcia ukazującego trójwymiarowość kartki, więc musicie obejść się smakiem. Dzięki za wizyty na blogu i komentarze. Przyjemnego weekendu.