8 stycznia 2013

Pomieszanie z poplątaniem

takie najczęściej są skojarzenia osób po raz pierwszy stykających się z makramą. Dużo sznurkowych końców, które przekłada się w sposób niezrozumiały, a do tego zawsze brakuje rąk. Nie inaczej było na dzisiejszych warsztatach biżuteryjnych w Pracowni Artystycznej AnnaMaria. Po wstępnym etapie paniki i konsternacji, Panie szybko "załapały", o co chodzi w tym przeplataniu. W niespełna dwie godziny, każda uczestniczka warsztatów prezentowała dumnie dłoń ozdobioną własnoręcznie wykonaną bransoletką. Zobaczcie sami:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

A na zakończenie - moja wersja:

Photobucket

2 komentarze: