15 lutego 2012

Szydełkowe kwiatki nr 2 - kurs

Bywam czasami uczestnikiem kiermaszów i targów rękodzieła w mojej okolicy. Kartki z kwiatkami szydełkowymi wzbudzają na nich duże zainteresowanie. Już kiedyś pojawił się na moim blogu opis wykonania prostych kwiatków, zatem dziś przedstawię kurs na szybkie kwiatuszki z wyraźnie odcinającymi się płatkami. Ten wzór nadaje się idealnie do wykonania kwiatków z cieniowanego kordonka, myślę jednak, że sprawdzi się doskonale również w wersji monochromatycznej.

Kwiatki szydełkowe o wyraźnych płatkach

1. Wykonujemy podstawę kwiatka - 8 oczek łańcuszka i łączymy w kółko (fot.1).
2. Robimy 4 oczka łańcuszka, a następnie trzy słupki potrójnie nawijane przerabiane razem. (Brzmi strasznie, no nie? A jak to wykonać?
Owijamy szydełko nitką trzy razy i wyciągamy oczko z podstawy łańcuszka - w ten sposób utworzyło nam się na szydełku 5 oczek (fot.2). Teraz nabieramy nitkę i przeciągamy ją przez dwa pierwsze oczka (fot.3), ponownie nabieramy nitkę i przeciągamy przez dwa najbardziej zewnętrzne oczka (fot.4), powtarzamy aż na szydełku pozostaną tylko dwa oczka (fot.5). Następnie znowu owijamy szydełko nitką trzykrotnie i powtarzamy wszystkie poprzednio wykonane czynności, aż na szydełku pozostanie nam trzy oczka, po czym znowu trzy razy nawijamy nitkę i powtarzamy czynności, aż na szydełku zostanie nam cztery oczka (fot.6). Nabieramy nitkę i przeciągamy ją przez wszystkie oczka znajdujące się na szydełku (fot.7).) A teraz 4 oczka łańcuszka i oczko ścisłe w podstawę naszego kwiatka - pierwszy płatek gotowy (fot.8).
3. Powtarzamy czynności opisane w pkcie 2. aż do uzyskanie 6 płatków. Kończymy dodatkowym oczkiem ścisłym w podstawę. Odcinamy nitkę i mocujemy ją po lewej stronie kwiatka tak, aby była niewidoczna (fot.9).
4. Rozciągamy nieco nasz kwiatek w palcach nadając mu odpowiedni kształt (aby go utrwalić można przeprasować kwiatek żelazkiem (wszelkie wyroby szydełkowe prasujemy zawsze po lewej stronie), rozciągając promieniście płatki.
Gotowe.

Krok po kroku:

Photobucket

Schemat kwiatka:

Photobucket

W ten sam sposób możemy wykonać kwiatki o mniejszej lub większej liczbie płatków, musimy tylko pamiętać o dopasowaniu odpowiedniej liczby oczek w podstawie łańcuszka. Kwiatki można mocować do prac za pomocą ćwieków, guzików, również klej sprawdza się całkiem nieźle, a dodatkowo pozwala zachować nadany kształt. Zachęcam do eksperymentów z szydełkowymi kwiatkami.

Photobucket


Photobucket

7 lutego 2012

Kreatywne hobby...?

Dziś refleksja na temat pojawiających się ostatnio w środowisku scrabookerów apeli o... wsparcie materialne. Ogłaszają je osoby zamierzające spróbować swych sił w scrapbookingu i ewentualnie kontynuować później swoją twórczość. Sprawa wzbudza dość silne emocje na forum scrappasjon (link), bo czy dobrą metodą rozpoczynania swojej przygody z tym hobby jest wyproszenie jakichś przydasi u bardziej doświadczonych koleżanek? Bardzo spodobało mi się to, co napisała na ten temat Nordstjerna (mam nadzieję, że nie będzie miała mi za złe, jeśli zacytuję jej wypowiedź):

"Nazwa całej tej zabawy wzięła się z pierwotnego znaczenia słowa scrap - ścinek, resztka. Czyli - ni mniej, ni więcej, tylko kreatywne wykorzystanie różnego rodzaju ścinków, materiałów recyklingowych itp.
Obsesyjne zakupy i składanie pracy z samych gotowców jakoś tak mi się średnio z kreatywnością kojarzy.
I cała ta marketingowa machina do ssania pieniędzy, która została uruchomiona pod nazwą "scrapbooking" (czy może raczej sprytnie sobie ją zawłaszczyła) wywiera presję, żeby mieć, kupować (nowe wzory, nowości, kolekcje, marketing, kasa, kasa, kasa) - wkręca scrapujące dziewczyny w jakiś, w moim odczuciu, obłęd.
Dochodzi do tego, że pojawiają się ostatnio głosy, że ładną kartkę można zrobić tylko z użyciem wykrojników. Jak dla mnie - to coś tu stoi na głowie.
Może to mocno powiedziane, ale to prawda: świetną pracę można wykonać naprawdę minimalnymi środkami - za pomocą tektury falistej, farb i cienkopisu. Kilka efektownych dodatków może pracy dodać charakteru, ale i bez nich można stworzyć coś pięknego. Ale podstawowym warunkiem jest twórcze spojrzenie na otaczające materiały - a tego niestety nie da się kupić."

Tak. Sama przyznam się, że chociaż budżet nie pozwala na szaleństwa, całkiem spore już poczyniłam hm... inwestycje. Czy przełożyło się to na atrakcyjność moich prac? Ocena nie należy do mnie. Niemniej jednak uważam, że jeśli się nie potrafi złożyć scrapa "z niczego", to i najbardziej bajeranckie dodatki i cud-maszynki nie pomogą.

Zatem aby udowodnić (zwłaszcza sobie), że żadne (kolejne) zakupy nie są absolutną koniecznością, postanowiłam podziałać destrukcyjnie i rozłożyć na czynniki pierwsze starą książkę. Korzystając z powstałego w ten sposób papieru złożyłam kilka kartek.

Na początek trudno się było oprzeć i całkowicie zrezygnować z typowo scrapowych akcesoriów, zwłaszcza, gdy były to okupione wieloma wyrzeczeniami stemple:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Później ograniczeniom oparły się dziurkacze:

Photobucket

Photobucket

W końcu jednak udało się oprzeć pokusie:

Photobucket

Photobucket

Wykorzystane materiały to głównie kartki starej książki, kolorowe kartony z papierniczego, farba akrylowa i klej magic, który jest zdolny wykonać całkiem przyzwoity embossing.

Fanów wszelkich prac wykonanych z "tego, co tam się wala po domu" zapraszam na wyzwanie, na forum scrappasion.

A na zakończenie przypominam o moim candy, do którego dokładam kilka starych kartek ze słodkim załącznikiem:

Photobucket