9 października 2012

Spóźniona

Miło było, ale się skończyło. Mówię w tej chwili o wakacjach. W niedzielę rozpoczął się dla mnie kolejny rok szkolny i wszystko, co się z tym wiąże, czyli częste wyjazdy do Lublina. Jak się cieszę! Bardzo lubię to miasto i mimo, że odwiedzam je często, wciąż ma wiele tajemnic przede mną! W związku z tym kompletnie zaniedbałam temat Międzynarodowego Dnia Robienia Kartek, który odbywał się właśnie w ubiegłą sobotę. Kartka została wykonana, ale czasu zabrakło na umieszczenie jej na blogu. No, cóż, obiecuję poprawę na przyszły rok. A wracając do kartki: myślę, że to niezły patent na wykorzystanie zbierających się w zastraszającym tempie resztek: posegregowałam je kolorystycznie i poskładałem jedne na drugich, nie przycinając, po prostu tak, jak je znalazłam. Lekko wytuszowałam krawędzie, przykleiłam i obleciałam zygzakiem na maszynie. Na koniec kilka kwiatków wyciętych dziurkaczami ze ścinków o nieregularnych kształtach. I oto jest:

Photobucket

2 komentarze:

  1. Kartka wyszła świetna! Zazdroszczę maszyny albo może umiejętności jej użycia. Moja albo rwie nici, albo plącze. Antytalent jestem.

    OdpowiedzUsuń